Włosowe SPA #2 - John Frieda Frizz Ease DREAM CURLS

Cześć Kochani!

Przyszła pora na drugą odsłonę WŁOSOWEGO SPA! Na prośbę wielu z Was, skorzystałam z kosmetyków, które ostatnio przedstawiłam Wam na INSTASTORY oraz w poście: włosowa aktualizacja kwietnia 2018r. Gwiazdą dzisiejszego wpisu jest seria Dream Curls marki John Frieda. Tak samo jak Wy jestem, a właściwie byłam, MEGA ciekawa efektów!


Od początku wiedziałam, że seria o której dzisiaj mowa ma kiepskie składy. No, ale nic... Mam okazję przetestować, więc to robię! Składy wypisałam Wam poniżej, jednak do analizy przejdę dopiero podczas recenzji. Szampon Dream Curls odrzuciłam od razu. Jest to rypacz z silikonem na 3. miejscu... Bez sensu. Ani tym umyć skóry głowy, ani włosów na długości. Wybrałam więc jeden z moich ulubionych szamponów - Pharmaceris H-SENSITONIN.

ODŻYWKA JOHN FRIEDA FRIZZ EASE DREAM CURLS

Skład:
AQUACETEARYL ALCOHOLDIMETHICONEBEHENTRIMONIUM CHLORDIEDIPROPYLENE GLYCOLDIPENTAERYTHRITYL HEXA C5-9 ACID ESTERSPARFUMBENZOIC ACIDPHENOXYETHANOLGLYCINEGLYCERINDISODIUM EDTABENZYL ALCOHOLMALIC ACIDSODIUM HYDROXIDECRAMBE ABYSSINICA SEED OILLINALOOLLIMONENE;

Odżywki użyłam jako myjadła, ze względu na behetrimonium chloride. Tak, wiem że ma silikon i różnie może to być z tym myciem, ale spróbowałam i nie żałuję. Po nałożeniu odżywki zaczęłam rozczesywać włosy, grzebień świetnie po nich sunął i ani razu się nie zatrzymał. Także do rozczesywania na mokro jest boska! Odżywka nie obciążyła włosów. Poza tym efektów brak.

MASKA JOHN FRIEDA FRIZZ EASE DREAM CURLS

Skład:
AQUACETEARYL ALCOHOLDIMETHICONEBEHENTRIMONIUM CHLORIDEBEHENYL ALCOHOLDIPROPYLENE GLYCOLPARFUMBIS(C13-15 ALKOXY) PG-AMODIMETHICONEDIMETHICONOLPEG-14MDISODIUM EDTACRAMBE ABYSSINICA SEED OILSODIUM HYDROXIDEMETHYLCHLOROISOTHIAZOLINONEMETHYLISOTHIAZOLINONELINALOOLLIMONENE

Maskę nałożyłam pod czepek na ok. 20 minut. Jest bardzo gęsta, więc nałożyłam jej naprawdę niewiele. Podczas spłukiwania z włosów, czułam że włosy są delikatnie miękkie, ale bez szału. Bywało lepiej. Maska zawiera 3 silikony. Może obciążać i u mnie niestety delikatnie zadziałała w ten sposób.

PIANKA JOHN FRIEDA FRIZZ EASE DREAM CURLS

Skład:
AQUABUTANEPROPANEISOBUTANEPOLYQUATERNIUM-11PEG-12 DIMETHICONEPANTHENOLBENZOPHENONE-4 (filtr UV)PEG-40 HYDROGENATED CATROL OILDIAZOLIDINYL UREAISOSTEARETH-10PROPYLENE GLYCOLMETHYLPARABENPARFUMPROPYLPARABENLINALOOLBUTYLPHENYL METHYLPRIOPONALLIMONENE

Pianka sama w sobie nie usztywnia włosów, za co duży plus! Do moich loków jest niestety za słaba. Choć kto wie, może u kogo innego będzie wręcz idealna do utrwalenia! Początkowo nie chciała wniknąć we włosy, musiałam je solidnie powgniatać. Wiem na pewno, że jako stylizator się u mnie nie sprawdzi.

Wraz z pianką użyłam odrobinę kremu definiującego Kemon High Density Curl, którego recenzję możecie przeczytać w tym poście: KEMON HAIR MANYA, HI DENSITY CURL, krem definiujący i nadający objętości kręconym włosom. Wiedziałam, że sama pianka nie utrwali moich loczków na długo, stąd dodatek kremu. Niestety, nawet z odrobiną Kemona moje loczki rozwaliły się po kilku godzinach. Musiałabym dać go więcej, ale wtedy przyklap gwarantowany (duża ilość silikonów podczas jednego włosingu).



Pozostałe kosmetyki użyte do WŁOSOWE SPA #2:

Szampon: Pharmaceris H-SENSITONIN;
Olejek zabezpieczjący: Isana Oil Care;

Krótko podsumowując, pierwsze wrażenie nie powaliło mnie z nóg. Ot drogeryjne kosmetyki napakowane syfem. Na moich loczkach sprawdziły się zwyczajnie. Po kilkudziesięciu minutach od wysuszenia pojawił się puch (widać go na zdjęciach), a po kilku godzinach skręt totalnie się rozluźnił.

Do szybkiego włosingu (który czasami zdarza mi się wykonać) będą OK. Zwłaszcza maska. Pianka niestety nie dla mnie, moje loki kochają się z kremami! <3 Postaram się w najbliższym czasie zrecenzować chociaż maskę, zobaczymy jak zadziała w zestawie z innymi kosmetykami.

Znacie markę John Frieda? Mieliście do czynienia z serią Dream Curls? Jak odczucia? Piszcie! :) 

Buziaki!

Bądź na bieżąco z postami:
 

WŁOSOWE SPA #1

Cześć Kochani!

Po weekendzie mam dla Was krótki i przyjemny post. Przedstawię Wam ostanie WŁOSOWE SPA, jakie zorganizowałam swoim włosom. Takowe przebiega u mnie raz w tygodniu. Przeważnie jest to sobota, gdyż wtedy mam najwięcej czasu dla siebie. :)

Sobotni włosing z reguły robię rano. Często gęsto po południu gdzieś wychodzę, dlatego chcę mieć ułożone włosy. Ostatnie SPA, również sobotnie, wykonałam po południu, ponieważ miałam dzień lenia i nie wybierałam się nigdzie na wieczór.



1. PEELING SKÓRY GŁOWY;

Peeling stosuję raz w tygodniu. Tym razem użyłam Pharmaceris H-STIMUPEEL, o którym pisałam kilka dni temu TUTAJ. Z reguły nakładam go na zwilżoną skórę głowy, tym razem po raz pierwszy nałożyłam go na sucho. Wmasowałam i zostawiłam na ok. 5 minut, po czym spłukałam.

2. MYCIE OMO;

Jako myjadło użyłam kremu myjącego Elseve Total Repair 5, na skórę głowy szampon Babuszki Agafii z łopianem i zmrożoną wodą - TUTAJ, maska - Garnier Botanic Therapy Miód & Propolis - pod czepek na 30 minut.

3. WCIERKA;

Po spłukaniu maski, przed nałożeniem stylizatora, w skórę głowy wtarłam wcierkę Banfi Hajszesz (5ml).

4. STYLIZACJA;

Do stylizacji użyłam: Kativa Keep Curl Superfruit Active Perfector, Tigi Bed Head Foxy Curls oraz olejek Isana Oil Care. Stylizatory nakładałam metodą wgniatania. Samo ugniatanie trwa u mnie 10-15 minut. Na koniec nadmiar produktu odciskam w bawełnianą koszulkę (pomaga to jeszcze bardziej zbić loki). Włosy wysuszyłam suszarką z dyfuzorem - naprzemiennie chłodny/letni nawiew, najniższe obroty. Loki odgniotłam odrobiną olejku z Isany, po czym potraktowałam je AFRO PICKIEM.

Kosmetyki, których użyłam podczas WŁOSOWEGO SPA #1:

Peeling: Pharmaceris H-STIMUPEEL;
Odżywka do mycia na długości: krem Elseve Total Repair 5;
Szampon: łagodny Babuszka Agafii z łopianem i zmrożoną wodą;
Maska: Garnier Botanic Therapy Miód & Propolis (emolientowo-humektantowa);
Stylizatory: Kativa Keep Curl Superfruit Active Perfector, Tigi Bed Head Foxy Curls;
Olejek do zabezpieczenia: Isana Oil Care;
Wcierka: Banfi Hajszesz;

LEWE - PRZED, PRAWE - PO
Z efektu włosingu nie jestem zbytnio zadowolona. Definicja gorsza niż zazwyczaj, loczki nie były dobrze pozbijane i rozleciały się już następnego dnia... Pokazuję Wam ten efekt, ponieważ chcę Was uświadomić, że nie zawsze mam GOOD HAIR DAY. :)

Ostatnio znów zauważyłam nasilone wypadanie włosów... zaczynam się martwić, że nie wyjdę z tego syfiastego problemu. W tygodniu zrobiłam dodatkowe badania określające anemię, a także dwójkę tarczycową. Dam znać, gdy tylko odbiorę wyniki!

Ponadto chcę zaprosić Was na mój profil na INSTAGRAMIE! Często wrzucam coś na INSTASTORY i informuję o nowych postach. Zapraszam!


Buziaki!


Bądź na bieżąco z postami:
https://www.bloglovin.com/blogs/curlyclaudie-swiadoma-pielegnacja-kreconych-19171391
http://www.facebook.com/curlyclaudie
http://www.instagram.com/curlyclaudie