Silikony w składach kosmetyków - używać czy nie?


Cześć Kochani!



Nadszedł czas na kolejny post z serii "wiedza". Dla niektórych może okazać się nudny, ale jak ważny przy świadomej pielęgnacji włosów! W dzisiejszym wpisie postaram się przybliżyć Wam kwestię silikonów, która dość często jest kwestią sporną.

Zapraszam! :)





Zdania co do stosowania silikonów przy pielęgnacji kręconych włosów są sporne. Jedni uważają, że należy je kategorycznie wyrzucić z włosowej diety, inni odwrotnie. Za chwilkę sami zobaczycie i zdecydujecie co z tym zrobić :) 


Co to są silikony? 


Silikon to produkt bezwonny i przeźroczysty. Zbudowany jest z kwarców i krzemów organicznych.


Jak działają silikony? 


Silikony mają za zadanie nadać włosom suchym i zniszczonym efekt pięknych, gładkich, zdyscyplinowanych włosów. Niestety jest to tylko złudne wrażenie, ponieważ silikony jedynie "oblepiają" włosy. Efekt uzyskamy na chwilę, do ponownego umycia włosów.


Wady silikonów:


♦ warstwy "kleju" na włosach obciążają je. Z zewnątrz wyglądają na odżywione i nawilżone, jednak w środku są suche, przez co mogą łatwo się łamać;

♦ niektóre silikony możemy zmyć tylko silnymi detergentami (SLS/SLES - POST), za czym idzie, jeżeli tego nie zrobimy, a użyjemy jedynie łagodnego szamponu, warstwa silikonowa nadbuduje się na naszych włosach. Przez to żadne substancje aktywne nie będą miały szansy dostać się w ich głąb.

♦ silikony nie pielęgnują, nie odżywiają oraz nie regenerują włosów! Dają złudne wrażenie zdrowych włosów;
♦ nabudowana warstwa silikonów obciąża włosy;



Zalety silikonów: 


♦ Silikonowa warstwa ochrania nasze włosy przed urazami mechanicznymi (suszenie/prostowanie);

♦ Silikony warto stosować na końcówki włosów, w celu zabezpieczenia ich przed rozdwajaniem;
 
♦ zabezpieczają włosy przed utratą wody;
 
♦ zabezpieczają przed promieniowaniem uVa i uV ; 

♦ przy włosach suchych i zniszczonych, uzyskamy efekt zadbanych zdrowych włosów, jednak zdrowsze niestety nie będą. 


Jak rozpoznać silikony? 


Nazwy silikonów kończą się na:

♦ - siloxane;
♦ - silanol;
♦ - silicone;
♦ - methicone;


Podział silikonów.


Silikony nierozpuszczalne w wodzie, czyli te najsilniejsze. Najlepiej ich unikać - do ich zmycia niezbędny będzie szampon z silnym detergentem (SLS/SLES):


Simethicone;
Trimethicone;
Trimethylsiloxyysilicates;
Trimethylsilylamodumethic;

Warto ograniczyć ich ilość w pielęgnacji włosów.


Silikony nierozpuszczalne w wodzie - łatwe do usunięcia przy pomocy łagodnego szamponu


Amodimethicone;
Dimethicone;
Dimethiconol;
Disiloxane;
Beheonoxy dimethicone;
Phenyl trimethicone;
Silicone Quaternium - 18;

  




 Silikony rozpuszczalne w wodzie - bardzo łatwe do zmycia za pomocą wody.

Dimethicone copolyol;
Lauryl methicone copolyol;
Hydrolyzed wheat protein;
hydroxypropyl
polysiloxane;
♦ oraz silikony z PEG w nazwie (im większa cyfra przy "PEG" tym lepiej zmywalny składnik)









Silikony lotne - odparowują z włosów po czasie;
 
cyclomethicone;
cyclopentasiloxane;
cyclotetrasiloxane;
cyclohexasiloxane;
octamethyl;
cyclotetrasiloxane;



W przypadku włosów wysokoporowatych zdarza się, że nie odparowują całkiem. Warto wtedy pamiętać o myciu oczyszczającym raz na ok. 1,5 -2 tygodnia.

źródło: www.wizaz.pl

Jak używać silikonów? 


Ważne jest, aby starać się unikać kosmetyków z silikonami nierozpuszczalnymi w wodzie, do których zmycia potrzebujemy szamponów z SLS/SLES.

Pamiętajmy też, że jeżeli stosujemy silikony, raz na ok. 2 tygodnie należy wykonać mycie oczyszczające w celu zmycia silikonowej warstwy. 


Polecam stosowanie olejków na zabezpieczenie końcówek włosów. Tym bardziej zimową porą.


Silikony możemy śmiało stosować. Pamiętajmy jednak, żeby stosować je z głową :) Wybierajmy te łagodne, zmywalne delikatnymi  szamponami lub samą wodą. Unikajmy ich w szamponach, szukajmy w maskach i stylizatorach! :) Warto używać ich jako ostatnie w pielęgnacji, w celu ochrony włosa i domknięcia jego łusek.

Silikony są idealną ochroną podczas pielęgnacji włosów zimą. Zabezpieczają włosy przed utratą wody, a także przed tarciem i uszkodzeniami mechanicznymi.

Unikajcie stosowania silikonów na skórę głowy! Może to spowodować zanieczyszczenie i zaczopowanie mieszków włosowych, co prowadzi do wzmożonego wypadania włosów. UNIKAJCIE ICH W SZAMPONACH!


Jakie jest moje podejście do silikonów? 

Osobiście z silikonów nie zrezygnowałam. Uważam, że są potrzebne w pielęgnacji włosów. Świetnie zabezpieczają włosy przed uszkodzeniami mechanicznymi, a także przed rozdwajaniem się końcówek i niszczeniu włosów. W swojej pielęgnacji, silikony stosuję z maskach, stylizatorach oraz olejkach. Nie narzekam na obciążenie włosów, wręcz przeciwnie. Są odpowiednio dociążone! :)


Mam nadzieję, że teraz kwestia silikonów jest dla Was oczywista i będziecie wiedzieli jak ich używać! :) 

Są tutaj loczki, które nie używają w ogóle silikonów? :) Jak sprawdza się u Was taka pielęgnacja?


Buziaki!


źródło: forum www.wizaz.pl/ mfairhaircare.blogspot.com

Bądź na bieżąco z postami. Zapraszam!
http://www.facebook.com/curlyclaudiehttp://www.instagram.com/curlyclaudie

30 DNI DO KRĘCONYCH WŁOSÓW WYZWANIE


Cześć Kochani!

Ten post skierowany jest do wszystkich kręconowłosych! W ostatnich dniach na YOUTUBIE miał miejsce LIVE z udziałem Iwony z HairWitchProject, a także Agnieszki z napieknewlosy.pl
Po tym LIVE zostało zorganizowane wyzwanie: " W 30 DNI DO KRĘCONYCH WŁOSÓW", możecie znaleźć je na facebooku - LINK



Uważam, że jest to świetna inicjatywa! Wiele kręconowłosych nie wie od czego zacząć swoją przygodę z pielęgnacją kręconych włosów. Dzięki TEJ GRUPIE, TYM WYZWANIU wszystko może się zmienić! :)

Macie kręcone lub falowane włosy? Chcecie wykrzesać z nich wszystko, co najlepsze? Zawalczyć o piękny skręt? To wyzwanie jest dla Was! Włosy z pewnością odpłacą Wam się tym, co najpiękniejsze. Zachęcam Was do wzięcia udziału w wyzwaniu. :)

Zapraszam do dołączenia do grupy - W 30 DNI DO KRĘCONYCH WŁOSÓW
A także na LIVE, o którym mowa wyżej - LINK , z pewnością znajdziecie tam wiele pomocnych informacji! :)

Wszystkim życzę powodzenia i wytrwałości w wyzwaniu! Buziaki! :)

KATIVA KEEP CURL Superfruit Active PERFECTOR


Cześć Kochani!

Jako, że stylizatory to nieodłączne elementy pielęgnacji u kręconowłosych, pozwoliłam sobie napisać kolejną recenzję właśnie o stylizatorze. Sądzę, że większość z Was nie miało z nim jeszcze do czynienia. Sama wcześniej nigdy się z nim nie spotkałam! Wpadł w moje ręce przypadkowo. Jak się sprawdził? Tego dowiecie się z dzisiejszego wpisu! :)

Testowanie kosmetyków to chyba moje ulubione zajęcie ostatnimi czasy. Zanim przyjdę do Was z recenzją, testuję produkt kilka razy, aby mieć o nim konkretne zdanie. :)



Gwiazdą dzisiejszego wpisu jest produkt KATIVA KEEP CURL Superfruit Active PERFECTOR krem stylizujący do włosów kręconych. Choć osobiście określiłabym go bardziej jako delikatny żel.


KATIVA KEEP CURL Superfruit Active PERFECTOR kosztuje około 40 PLN/200ml. Internetowo można znaleźć go w kilku sklepach. Jest to kolejny kosmetyk, który nabyłam przypadkowo. Tak jak w przypadku Bheyse Curly Time, kupiłam go stacjonarnie w hurtowni, w mieście obok.

zdjęcie opakowania zapożyczam z internetu, swoje wyrzuciłam za wczasu


Jako, że jestem zafascynowana produktami brazylijskimi, postanowiłam skusić się na KATIVA. Na opakowaniu wyczytałam, że produkt pochodzi właśnie z tamtych stron! W końcu, która z nas nie marzy o brazylijskich lokach? <3 Długich, ale przede wszystkim drobnych. 

Kremo - żel jest zamknięty w solidnej, zielonej butelce o pojemności 200ml. Butelka kształtem raczej niewiele różni się od tych, w których możemy kupić odżywki PetalFresh. Dzięki dozownikowi możemy wydobyć dowolną ilość kosmetyku.







Skład:
Water, Polyquaternium - 55, Hydroxyethylcellulose, Phenoxyethanol, PVP, Parfum, Polysorbate 20, Water, Butylene Glycol, Malic Acid, Actinidia Chinensis Fruit Juice, Citrus Aurantium Dulcis Juice, Citrus Paradisi Juice, Pyrus Malus Juice, Trideceth-9, Prunus Amygdalus Dulcis Seed Extract, Polyquternium - 7, Triethanolamine, Linalool, Caprylyl Glycol, Decylene Glycol, Hydroxyisohexyl  3-Cyclohexene, Carboxaldehyde.




Skład nie jest tragiczny :)
Poza jednym konserwantem i trzema emulgatorami, znajdziemy tutaj kilka pożytecznych składników. Przede wszystkim kilka naturalnych wyciągów/ekstraktów. Stylizator nie zawiera silikonów!

Można wyczuć delikatnie owocowy, bardzo przyjemny zapach kosmetyku. Konsystencja kremowo - żelowa, choć jak wyżej wspomniałam, bardziej określiłabym ją jako żel. Coś jak glutek DIY. Kolor przeźroczysty, choć delikatnie plasuje się pod żółtawy. Produkt nie klei się, za co daję duży plus! Świetnie wnika we włosy, dlatego należy uważać, aby nie przesadzić z jego ilością :) Moje loczki szalenie go piją! Nie skleja, a strączki które u mnie często się pojawiały, z łatwością można odgnieść.





Po nałożeniu nie czuć warstwy filmotwórzej. Na mokro jak i na sucho ten efekt nie towarzyszy.

Jak się sprawdził? Zanim pokusiłam się na jego recenzję, przetestowałam go 4 razy. Niestety efektu brazyliskich loków u siebie nie zauważyłam. Może to kwestia skrętu. W porównaniu do pierwszego stylizatora, który recenzowałam, nie zdefiniował loczków tak perfekcyjnie, choć na efekt nie mogę narzekać. Nadał włosom objętości i podkreślił loczki wystarczająco.



Za każdym razem używałam go w towarzystwie innego stylizatora, ponieważ bałam się, że produkt nie utrzyma moich loczków w idealnym stanie do końca dnia (ze względu na jego konsystencję). Drugiego dnia zawsze pojawiał się puszek. Zastanawia mnie jedynie, czy jest to wina stylizatora, czy warunków atmosferycznych. Podejrzewam, że jedno z drugim się zeszło, dlatego też puszek był mi bliski.




Myślę, że produkt świetnie sprawdzi się na loczkach 3C i w górę! Na moich 3B/3C efekt oceniam 4/5. Nie najgorzej, ale mogło być lepiej! Nie żałuję jego kupna, ale na pewno minie sporo czasu zanim do niego wrócę. Tym czasem kolejne kosmetyki czekają na testy! :)

Znacie gwiazdę dzisiejszego posta? Przyznam szczerze, że osobiście nigdy wcześniej nie słyszałam o firmie KATIVA, a z tego co widzę, mają całą serię kosmetyków do włosów kręconych. Ciekawe jak sprawdziłyby się inne! :) Zachęciłam Was powyższym kosmetykiem? :) Piszcie!

Buziaki!

Bądź na bieżąco z postami, zapraszam!

http://www.facebook.com/curlyclaudiehttp://www.instagram.com/curlyclaudie

Spis olejów dla włosów nisko- i średnioporowatych


Cześć Kochani!

Zgodnie z obietnicą, dodaję spisy olejów dla włosów nisko- i średnioporowatych! :) Pełny post o olejowaniu włosów i spis olejów dla włosów wysokoporowatych znajdziecie TUTAJ. Jeżeli nie macie jeszcze określonej porowatości swoich włosów, możecie zrobić to TUTAJ.



Dla włosów niskoporowatych, zaleca się stosowanie olejów z dużą ilością kwasów tłuszczowych nasyconych o małych cząsteczkach (wnikające).

olej kokosowy;
olej babassu;
olej palmowy;
masło shea;
masło kakaowe;
masło mango;
olej z pestek granatu;
olej arganowy; 
♦ olej rycynowy;


Dla włosów śrenioporowatych zaleca się stosowanie olejów z przewagą kwasów jednonienasyconych (omega-7 i omega-9), te o większych cząsteczkach (półwnikające).

olej z orzechów laskowych;
olej z pestek śliwki;
olej ze słodkich migdałów;
olej makadamia;
olej rzepakowy;
olej arachidowy;
olej sezamowy;
olej ryżowy;
olej awokado;
oliwa z oliwek;
olej arganowy;
olej rokitnikowy; 
♦ olej słonecznikowy; 

Powiem to, co powtarzam zawsze. To jaki olej polubią Wasze włosy zależy tylko i wyłącznie od nich! Może zdarzyć się tak, że idealnym dla nich będzie olej, który zaleca się stosować przy innej porowatości. Do wszystkiego musicie dojść metodą prób i błędów, a także eksperymentów. :)  

Dzisiaj bardzo króciutko, ale rzeczowo i na temat! Miłego dnia!

Buziaki! :)

Chcesz być na bieżąco z postami? Zapraszam!  
http://www.facebook.com/curlyclaudiehttp://www.instagram.com/curlyclaudie


Jak wygląda pielęgnacja moich włosów?


Cześć Kochani! 

Przyszła pora i na ten post! Fakt, miałam dodać go nieco wcześniej, ale wolałam skupić się najpierw na problemie wypadających włosów oraz na jego rozwiązywaniu. Na chwilę obecną temat ten zejdzie na drugi plan. :) Już dziś dowiecie się jak i czym pielęgnuję swoje włosy. :) 




Moja pielęgnacja skupia się wokół metody Curly Girl. Mimo, że nie stosuję tej metody w 100%, jestem zadowolona z efektów. Nie będę opisywała tego, jak wyglądała moja pielęgnacja zanim zaczęłam stosować tę świadomą, bo o tym pisałam już pokrótce w "mojej włosowej historii" (TUTAJ). Po kolei. :) 


OLEJOWANIE

Olejowanie włosów może świetnie poprawić ich kondycję i wygląd. Pisałam o tym w osobnym poście dotyczącym olejowania (TUTAJ). Znajdziecie tam również spis olejów dla włosów wysokoporowatych. 

Swoje włosy olejuję na sucho, najczęściej na około 4h przed myciem. Czasem zdaży mi się trzymać olej na włosach przez całą noc i nawet kawałek następnego dnia. Na pewno im to nie zaszkodziło. Do olejowanie używam z reguły następujących olejów:

olej słonecznikowy;
oliwa z oliwek;
olej arachidowy;
olej rzepakowy (czasami); 

Po olejowaniu włosy związuję w koczka. Nie zakładam czepka i ręcznika, choć można! :) 


MYCIE

Do mycia swoich włosów używam metody OMO. 

Pierwsze O - Myjemy włosy na długości odżywką o ubogim składzie. U mnie sprawdzają się np.:
Kallos Aloe;
Mrs Potters Aloes i Jedwab;
Kallos Color;
Petal Fresh Aloe & Citrus;
Odżywka ma za zadanie oczyścić nasze włosy z zanieczyszczeń. NIE SPŁUKUJEMY! 



M - Na skórę głowy nakładamy szampon bez SLS/SLES (chyba, że akurat przypada nam mycie oczyszczające - raz na ok. 1,5 tygodnia w moim przypadku) Spłukujemy CIEPŁĄ WODĄ! 
Łagodne szampony:
Babydream;
Babuszka Agafii wersja z łopianem i zmrożoną wodą;
Oczyszczające szampopny (SLS):
Ziaja z figą;
Wax Pilomax Pure Wax z aloesem i panthenolem;

Drugie O - nakładamy na długość włosów maskę o bogatym składzie (bogatszym niż w pierwszym O). Takową trzymamy od 30 do 60 minut na włosach, pod czepkiem/zrywką i ręcznikiem/czapką.  ZMYWAMY CHŁODNĄ LUB ZIMNĄ WODĄ!
Moje maski:
Kallos Multivitamin (emolientowa);
Kallos Omega (emolientowa);
Kallos Aloe (humektantowa);
Kallos Latte (proteinowa);
Biovax Opuntia Oil & Mango (emolientowo-humektantowa);
O`Herbal do włosów kręconych (proteinowo-emolientowa); 
Biovax Keratin (proetinowa);      
   
Pielęgnację dobieram według równowagi PEH (post TUTAJ

WŁOSY ROZCZESUJĘ JEDYNIE NA MOKRO, GRZEBIENIEM Z SZEROKO ROZSTAWIONYMI ZĄBKAMI. ROZCZESUJĘ JEDYNIE PRZY PIERWSZYM O W METODZIE OMO, PO NAŁOŻENIU MYJADŁA.


STYLIZACJA

Aby utrzymać loczki w ryzach przez cały dzień lub nawet dłużej, potrzebujecie dobrego stylizatora! Z chęcią przedstawię Wam swoją listę, ale pamiętajcie, że każdy lok lubi coś innego. Stylizatory, podobnie jak kosmetyki, które sprawdzają się u mnie, u Was mogą przynieść znacznie inne efekty! 

Moje stylizatory:

Tigi Bed Head Foxy Curls;
Kemon High Density Curls;
Inebrya Roll Up & Inebrya Duo Style;

Osis+ Bouncy Curls żel;

Osis+ Curl Me Soft krem;
Isana Pure Locken krem;
Kallos Lab 35 żel;
Renne Blanche Bheyse Curly Time krem;
Tigi Curlesque krem;
Kativa Keep Curl Perfector żel;
Nivea Curls & Flexible balsam;
Glutek DIY żel;
Taft Locken Balm krem/balsam;
Marion balsam na małe sprężynki;
Marion satynowe mleczko do kręconych włosów;           
Boots Curl Creme;

Włosy stylizuję na mokro, zaraz po umyciu. Nakładam jeden lub dwa wybrane stylizatory i wgniatam je we włosy. Delikatnie odciskam nadmiar produktu w bawełnianą koszulkę. Suszę suszarką z dyfuzorem, naprzemiennie ciepłym i zimnym powietrzem na najmniejszych obrotach.  
Czasami przed suszeniem robię 30min. - 60min. plopping.  Po wysuszeniu włosów, traktuję je delikatnie 'afropickiem' i rozdzielam posklejane pasma. :)


ZAMIENNIKI 

Zmiany, które wprowadziłam u siebie. Kilka słów na ten temat znajdziecie również w poście Metoda CurlyGirl (TUTAJ).

ręcznik frote - bawełniana koszulka
zwykła poszewka - satynowa poszewka
szczotka - grzebień z szeroko rozstawionymi ząbkami
gorąca woda (mycie) - ciepła, letnia, zimna woda
gorący nawiew z suszarki - letni i chłodny nawiew 
gumka z metalowymi wstawkami - gumka materiałowa lub INVISIBOBBLE 
 
REANIMACJA

Zdarza się, nawet często, że loczki potrzebują odświeżenia. Co zrobić, żeby nie myć ich codziennie? REANIMACJA! U mnie wygląda ona następująco:

1. Moczę włosy wodą z atomizera.
2. Nakładam warstwami reanimujący stylizator (lżejszy od tego, którego używałam przy myciu), świetnie sprawdza się tutaj glutek DIY. 
3. Ugniatam włosy i odciskam je w bawełnianą koszulkę.
4. Suszę suszarką z dyfuzorem. Naprzemiennie ciepłym i chłodnym powietrzem. :) 


Oto właśnie moja aktualna pielęgnacja! Nie ma w niej nic trudnego, także śmiało możecie spróbować u siebie! :) 

Miłego dnia! :* 

Chcesz być na bieżąco z postami? Zapraszam! 
http://www.facebook.com/curlyclaudiehttp://www.instagram.com/curlyclaudie