CIĘCIE KRĘCONYCH WŁOSÓW W DOMU

Hej, hej! :)

Wiem, że ten post jest przez Was baaardzo długo wyczekiwany! Miałam wziąć się za niego już dawno temu, ale nie mogłam się zebrać. Najtrudniejszym zadaniem było wykonanie zdjęć... niemniej, przedstawiam Wam SAMODZIELNE CIĘCIE LOKÓW!

W tym momencie przedstawię Wam cięcie za pomocą zdjęć, filmik pojawi się w odpowiednim czasie. Przyjemnej lektury! :)

CIĘCIE KRĘCONYCH WŁOSÓW W DOMU

CO BĘDZIE CI POTRZEBNE? 

»dobre nożyczki, najlepiej fryzjerskie (unikajcie starych, pordzewiałych);
»spinka/gumka;
»ręcznik bądź pelerynka;
»dużo cierpliwości; 
»jak najświeższe włosy, tzn. max dzień po umyciu, aby były jeszcze mocno zdefiniowane LUB bardzo dobrze odreanimowane (moje na zdjęciach dwudniowe, odreanimowane);

KROK 1

Włosy dzielimy na partie. W zależności od wyczekiwanego efektu. Im więcej warstw, tym bardziej pocieniowane włosy. Osobiście dzielę swoje włosy na 4 partie, 3 po długości i grzywkę. 

KROK 2

Cięcie każdej warstwy zaczynamy od podcięcia końcówek. Obejrzyjcie je sobie, określcie jak bardzo się rozdwajają (o ile w ogóle) i podejmijcie decyzję o długości którą chcecie ściąć. Końcówki należy podcinać w miejscu załamania loka, pod kątem (od góry do dołu).



KROK 3

Cięcie na długości zaczynamy od dolnej warstwy, tj. włosy od spodu. Logiczne jest, że je zostawiamy jak najdłuższe. :) Później kolejno tniemy każdą kolejną warstwę poza grzywką.

KROK 4

Loki na długości należy ciąć w następujący sposób: od góry do dołu, nacinać loki w miejscu ich załamania, sunąć nożyczkami po danym paśmie. Rozumiecie co mam na myśli? Poniżej zdjęcie dla zobrazowania. Sunąc po paśmie w dół, nacinamy włos w tych miejscach, gdzie loczek się zawija (za pomocą strzałek pokazuję Wam gdzie powinno się nacinać dane pasmo).


Każde, dosłownie KAŻDE pasmo, nie ważne która warstwa, tniemy W TEN SAM SPOSÓB!

KROK 5

W zależności od wyczekiwanego efektu, im wyżej natniecie dane pasmo, tym większą objętość uzyskacie. Na długości radzę z tym uważać, ale z ostatnią warstwą, tą od góry, możecie zaszaleć. :)

KROK 6

Jeżeli macie ochotę podciąć sobie grzywkę, kolejność jest podobna jak wcześniej. Najpierw podcinamy końcówki, w taki sam sposób. Samo cięcie również wygląda tak samo, pasmo po paśmie, z góry do dołu. Im wyżej natniecie, tym będzie krócej z prawdopodobieństwem większej objętości.

Moja grzywka ścięta jest w taki sposób, że mogę ją zarzucić na czoło, a gdy mi przeszkadza lub mam ochotę na inną fryzurę, przekładam ją na bok i tak się trzyma. Ważne jest nie przesadzić z cięciem, żeby nie była zbyt krótka. Wtedy będziecie mogli mieć problem, aby ją zarzucić na jedną ze stron.

KROK 7

Na sam koniec cięcia przekładam głowę na jedną i drugą stronę. Jeżeli pozostały jakieś włoski, które odstają, delikatnie je przycinam. Tutaj również staram się ciąć w miejscu załamania loka. Jeżeli u Was pojawiają się tzw. proste końce, tj. jakby rozprostowane włosy i nie możecie tego zniwelować, polecam taką końcówkę obciąć. Tniecie również w momencie załamania loka, tam gdzie zaczyna się kręcić.

Na zdjęciu za pomocą strzałek pokazałam to, co możnaby jeszcze u mnie przyciąć.


Najważniejszym aspektem tego cięcia jest to, że jest to CIĘCIE NA SUCHO! Jeżeli na początku będziecie bali się samodzielnego podcinania, zróbcie to na raty tzn. po myciu delikatnie podciąć w sposób przedstawiony powyżej. Przechodzić tak do kolejnego mycia i jeżeli okaże się, że podcięliście za mało, złapcie za nożyczki kolejny raz! Swoje loki sama ścinam na raty, wiadomo jak to po myciu bywa. Zwykle 2 razy starczają mi, aby uzyskać zadowalający mnie efekt.

Zdjęcia do posta robił mój R., więc patrzycie na włosy z perspektywy fryzjera. Aby widzieć loki z tyłu (wiedzieć jak i gdzie podciąć) potrzebne Wam będą dwa lusterka. Sama tak działam, jedno wisi na ścianie, a drugim przenośnym sobie pomagam. Pamiętajcie też o dobrym oświetleniu! ;)

Zaraz po cięciu może Wam się wydawać, że loki totalnie nie współgrają, latają w każdą stronę świata, nie kręcą się... To normalne! Loki po cięciu muszą dojść do siebie. Czasami trwa to nawet 2 tygodnie, ale gwarantuję, że po tym czasie efekt będzie zadowalający!

To tyle! Samego tekstu jest mało, swoją drogą miałam ogromny problem ująć go w słowa tak, aby dla każdego był zrozumiały. Mam jednak nadzieję, że zrozumieliście mój zamysł i pytań o treść będzie jak najmniej. :) Mam w planach zrobić filmik na ten temat, ale nie jestem jeszcze w stanie określić kiedy się pojawi... Liczę na to, że zdjęcia są przejrzyste, baaardzo Wam pomogą i od dziś będziecie wiedzieć, jak podciąć włosy samodzielnie. :) Tym sposobem działam już 5 lat (tak, 5 lat nie byłam u fryzjera) i jestem zadowolona. Jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się płakać przez ilość ściętych włosów.

Będę wdzięczna za każde słowo na temat tego posta! Dajcie znać, czy okazał się przydatny, a przede wszystkim: KTO TERAZ SAM ZŁAPIE ZA NOŻYCZKI? :D

Buziaki!

PS. Pewnie będzie sporo pytań o to, co znaczy "podciąć loki od góry". To nic innego jak podcięcie górnej warstwy i grzywki tak, aby odciążyć włosy i pozwolić im się lepiej kręcić oraz zyskać na objętości! 

SŁOWNICZEK KRĘCONOWŁOSEJ - POJĘCIA I WYTŁUMACZENIE

Hej, hej!

Zainspirowana postem Agnieszki (www.napieknewlosy.pl) zawierającym pojęcia dot. hennowania włosów, postanowiłam stworzyć podobny post, ale ze zwrotami używanymi wśród kręconowłosych! Każdy z nas ma jakieś dziwne słowo, którym nazywa czynności, przedmioty czy działania podczas pielęgnacji kręconych włosów. Dla nas będzie to chwila dobrej zabawy, a dla laików zbiorowy post tłumaczący wszystko! :)

SŁOWNICZEK KRĘCONOWŁOSEJ


AFRO PICK - grzebyk z długimi ząbkami, mający za zadanie nadać objętości włosom., szczególnie od nasady. 

ANANAS - fryzura zebezpieczająca loki na noc lub w ciągu dnia. Luźna kitka wiązana "na raz" na czubku głowy. Wiązanie przypomina ananasa.

BAD HAIR DAY - "zły dzień włosów", dzień w którym, według Was, loki nie wyglądają najlepiej. 

CG - metoda Curly Girl.

DENMAN - marka szczotki stylizującej, pomagająca rozprowadzić stylizator na całych włosach, 
rozdzielając przy tym duże pasma na mniejsze.

DOCIĄŻENIE - przeciwieństwo puchu. Dociążone loki dłużej zachowują swój "kształt", są zbite i nie nabierają powietrza. 

EMOLIENTY - składniki natłuszczające włosy (oleje, masła). Wytwarzają na włosach taflę ochronną i zapobiegają uwalnianiu się nawilżaczy (humektantów). 

EMULGOWANIE - zmywanie oleju za pomocą odżywki lub mieszanka oleju i odżywki, trzymana na włosach.

FINGER COILS - metoda stylizacji loków. Polega na nawijaniu na palec każdego pasma z osobna.

GOOD HAIR DAY - "dobry dzień włosów", dzień w którym loki doskonale wyglądają. Idealna objętość, brak puchu, obciążenia.

GLUTEK - żel z siemienia lnianego, stylizator z siemienia lnianego.

GŁÓWNY STYLIZATOR - stylizator pod który nakładacie odżywkę b/s (tzw. baza pod stylizator), stylizator którego nakładacie najwięcej podczas stylizacji.

GNIOTU GNIOTU - inaczej ugniatanie loków na sucho jak i na mokro z użyciem olejku.

HAGRID - mega napuszone włosy, w których przypominacie Hagrida z "Harrego Pottera".

HUMEKTANTY - nawilżacze, mają na celu nawilżenie włosów (zatrzymanie wody we włosie). Najlepiej stosować z emolientami.

ŁAGODNY SZAMPON - szampon do codziennego mycia, nie zawierający silnych detergentów.

MYCIE OCZYSZCZAJĄCE - mycie z użyciem szamponu oczyszczającego, takiego z SLS, SLES i pozostałymi silnymi detergentami.

MYJADŁO - odżywka/maska do mycia włosów na długości.

NAKED HAIR - wyzwanie polegające jedynie na umyciu włosów i pozostawieniu ich do wyschnięcia, bez użycia kosmetyków stylizujących, odżywek b/s oraz olejków.

OBCIĄŻENIE - rozluźnienie skrętu na całej długości włosów, brak objętości. Zjawisko towarzyszące przeemolientowaniu lub przesadzeniu z oblepiaczami w pielęgnacji.

ODGNIATANIE - czynność pomagająca pozbyć się sztywnych loków (strączków). Odgniatamy zawsze z użyciem ulubionego olejku.

OMO - metoda mycia kręconych włosów -> O - odżywka (myjadło), M - mycie (szampon), O - odżywka (maska) pod czepek.

PLOPPING/PLUNKING - metoda mająca na celu wydobycie skrętu włosów.

PODKŁAD POD STYLIZATOR - najczęściej odżywki b/s, stylizatory lekkie, bez silikonów, nakładane przed głównym stylizatorem.

PROTEINY - białka, substancje uzupełniające ubytki we włosie. Najlepiej stosować z humektantami.

PRZEEMOLIENTOWANIE - zbyt duża ilość emolientów. Objawia się przetłuszczeniem, obciążeniem i rozluźnieniem skrętu.

PRZENAWILŻENIE - zbyt duża ilość nawilżaczy (humektantów). Objawia się puchem i rozbitymi lokami.

PRZEPROTEINOWANIE - zbyt duża ilość protein. Objawia się sianem, szorstkością i matowością włosa, kołtunieniem i sztywnością.

PRZYKLAP - włosy obciążone przy skórze głowy, wyglądają na ulizane. :D

RÓWNOWAGA PEH - równowaga zachowana w stosowaniu protein, emolientów i humektantów.

RYPACZ - szampon oczyszczający, taki z SLS, SLES lub innymi silnymi detergentami.

SATYNKA - poszewka satynowa na poduszkę.

SKALP - skóra głowy.

STRĄCZKI - pojawiają się przy przedawkowaniu silikonów lub protein; włosy zbijają się w strąki, wyglądają na mokre lub niedomyte.

SUCHARKI - sztywne pasma pojawiające się najczęściej po stylizacji i wysuszeniu włosów. Takie najlepiej odgnieść z użyciem olejku.

UGNIATANIE - inaczej gniotu gniotu :D. Gniecenie loków na mokro jak i na sucho, ile się da!

WCZESANIE - wczesanie grzebieniem lub odpowiednią szczotką, maski lub stylizatora we włosy.

WET PLOPPING - po zaaplikowaniu stylizatora, na mokre włosy nakładamy czepek (włosy układamy jak w przypadku normalnego ploppingu w koszulce). Trzymamy ok. 10-30 minut. Metoda ma na celu wydobycie skrętu.

WŁOSING - nazwa wszelakich myć i czynności z nim związanych. 


Poniżej kilka linków do konkretnych wpisów na blogu :) :

Jeżeli tylko wpadną mi do głowy kolejne zwroty, bądź to Wy wymyślicie nowe i mi je podeślecie, uzupełnię o nie listę. :)

Jak podoba Wam się taki zbiór słownictwa kręconowłosych? :D

Buziaki! 

GARNIER FRUCTIS BANANA HAIR FOOD - MASKA ODŻYWCZA

Hej, hej! :)

Przed Wami recenzja kolejnego "foodziaka" - BANANA HAIR FOOD!

Wersja z bananem jest moją drugą maską z serii HAIR FOOD. Poprzedniczką była PAPAYA, o której przeczytacie w poście: GARNIER FRUCTIS HAIR FOOD PAPAYA. Czy banan okazał się lepszy? Zaraz rozwieję Wasze wątpliwości. :)

GARNIER FRUCTIS BANANA HAIR FOOD 

Skład:

AQUA (WATER)CETEARYL ALCOHOLGLYCERINISPORPOYL MYRISTATESTEARAMIDOPROPYL DIMETHYLAMINE (emulgator)BUTYROSPERMUM PARKII BUTTER/SHEA BUTTEROLEA EUROPEA OIL/OLIVE FRUIT OILMUSA PARADISIACA FRUIT EXTRACT/BANANA FRUIT JUICEGLYCINE SOJA OIL/SOYBEAN OILSODIUM HYDROXIDE (regulator pH)HELIANTHUS ANNUUS SEED OIL/SUNFLOWER OILROSMARINUS OFFICINALIS LEAF EXTRACT/ROSEMARY LEAF EXTRACTCOCO-CAPRYLATE/CAPRATECOCOS NUCIFERA OIL/COCONUT OILHYDROXYPROPYL GUAR HYDROXYPROPYLTRIMONIUM CHLORIDE (antystatyk)CAPRYLYL GLYCOLCITRIC ACID (regulator pH)PERSEA GRATISSIMA OIL/AVOCADO OILLACTIC ACID (nawilża i stabilizuje pH)TATARIC ACID (regulator pH)CETYL ESTERSTOCOPHEROL (przeciwutleniacz)POTASSIUM SORBATE (konserwant)SODIUM BENZOATE (konserwant)SALICYLIC ACID (regulator pH)CARAMELLINALOOLEUGENOLCOUMARINBENZYL ALCOHOLPARFUM/FRAGRANCE;

ZAPACH: delikatny, bananowy.
KOLOR: delikatnie żółty.
KONSYSTENCJA: gęsta, produkt łatwy do rozprowadzenia.
CENA: 25 PLN (w promocji ok. 17 PLN).
POJEMNOŚĆ: 390 ml.
OPAKOWANIE: solidny, plastikowy słoik.
DOSTĘPNOŚĆ: drogerie stacjonarne, internetowe, markety.
WYDAJNOŚĆ: bardzo wydajny.
ZGODNY Z METODĄ CG: tak.
O składzie:

Mocno emolientowy, dzięki glicerynie na drugim miejscu, możemy zaliczyć maskę do emolientowo-humektantowych. Bogaty w oleje, kolejno: masło shea, oliwa z oliwek, olej sojowy, olej słonecznikowy, olej kokosowy, olej z awokado. Zawiera wyciąg z banana i rozmarynu oraz kompozycję zapachową

Działanie i efekty: 

Jak już wspomniałam, jest to moja druga maska z serii HAIR FOOD. BANANA również zawiera kokos, którego moje włosy nie cierpią, aczkolwiek w maskach nie przeszkadza im on w ogóle. Tak jakby zupełnie na niego nie reagowały. Maska BANANA spisała się podobnie jak swoja siostra - ZNAKOMICIE

Doskonale nadaje się na deszczowe i wietrzne dni. Chroni przed powstaniem puchu. Po zmyciu maski, na sucho jak i na mokro, loki są gładkie, lśniące, miękkie i odżywione. W odpowiedniej ilości nie obciąża oraz nie przetłuszcza. Po wystylizowaniu włosy są mięsiste i sypkie. 

Tym razem nie użyłam "foodziaka" na 3 sposoby, do czego zachęca etykietka. Nie czułam takiej potrzeby, ponieważ BANANA sprawdza się świetnie jako maska pod czepek. Warto też wspomnieć, że wszystkie maski GARNIER FRUCTIS HAIR FOOD są zgodne z metodą CURLY GIRL. Drogeryjne maski warte polecenia, naprawdę! 
W kolejce czekają na mnie jeszcze dwie maski tej serii! Nie wiem jednak kiedy się w nie zaopatrzę, ponieważ mam już dość spory włosowy asortyment. :P 

Wiem, że Wasze zdania na temat BANANA są podzielone... Dajcie znać w komentarzu co o niej sądzicie i jak się sprawdza na Waszych lokach! :) 

Buziaki! 

4 SPOSOBY NA UNIESIENIE WŁOSÓW OD NASADY

Hej, hej! :)

Kolejny temat, który jest bardzo problematyczny wśród wielu z Was... "jak odbić włosy od nasady?!". Przychodzę z pomocą! :) Przed Wami 4 sprawdzone sposoby.

ODPOWIEDNIA FRYZURA/ODPOWIEDNIE CIĘCIE

Podobnie jak w przypadku nadania objętości na długości. Żeby unosiły się one od nasady, muszą być dobrze ścięte. Nie na prosto, ale wycieniowane lub podcięte warstwowo od góry. Lżejsze loki lepiej się kręcą u bardziej unoszą. Nie powodują wtedy przyklapu u samej nasady.

Kilka słów więcej na temat cięcia w poście: 5 sposobów na nadanie objętości kręconym włosom.

REGULARNY PEELING I OCZYSZCZANIE SKÓRY GŁOWY

Peeling zawsze stosujemy przed myciem. Jego zadaniem jest usuwanie zanieczyszczeń i złuszczanie naskórka. W przypadku uniesienia włosów od nasady, lepiej sprawdzi się peeling mechaniczny, aczkolwiek u mnie, równie dobrze sprawdza się ten enzymatyczny. Sama czynność wmasowania go w skórę głowy unosi włosy... ale o masażu później! ;)

Co do oczyszczania... takie mycie (czyli z SLS) powinno wykonywać się raz na ok. 2 tygodnie, aby pozbyć się zanieczyszczeń i tym samym odciążyć włosy z silikonów i innych oblepiaczy. Do codziennego mycia również polecam UŻYWAĆ SZAMPONÓW (stosowanych na skórę głowy), ale tych z łagodnymi detergentami. Włosy lekkie = włosy uniesione! :)

MASAŻ SKÓRY GŁOWY

Przyjemne z pożytecznym. Regularny masaż skóry głowy nie tylko wpłynie na pobudzenie włosów do wzrostu, pomoże również odbić je od nasady. Masować możecie:

»palcami, np. po zaaplikowaniu wcierki;
»masażerem ręcznym (tym najtańszym za kilka złociszy);
»masażerem elektrycznym (do nabycia na Aliexpress lub innych stronach);

Taki masaż świetnie odbije włosy od nasady. Stosować możecie go w KAŻDEJ CHWILI! Po umyciu, po rozpuszczeniu włosów z ananasa, przed myciem, przed wyjściem z domu... kiedy tylko chcecie! Znacznie widoczne uniesienie trwa przez jakiś czas, później włosy znów "zwiędną". Co wtedy? Znów masujemy! :) U mnie świetnie sprawdza się ten ręczny masażer. 5 minut masowania i na głowie pojawia się piękna czupryna. <3

NIE OBCIĄŻAĆ WŁOSÓW

Przeemolientowanie, za dużo silikonów i oblepiaczy, zbyt duża ilość stylizatora... to wszystko sprawia, że nasze włosy są obciążone i prostują się od samej nasady. Odpowiednia ilość tych wszystkich składników sprawi, że unikniecie obciążenia i łatwiej będzie Wam unieść kłaczki przy skórze głowy.

Warto jest zanotować każde mycie w notatniku, tak aby wiedzieć kiedy i w jakiej ilości stosowało się produkty mogące spowodować obciążenie. Jeżeli okaże się, że z czymś przesadziliście, łatwo wtedy oszacować co zrobić, czego użyć przy następnym myciu. :)

Szczerze przyznaję, że dość często zdarza mi się obciążyć włosy i przy nasadzie mam mały przyklap. Mam tak zwłaszcza wtedy, kiedy testuję nowe kosmetyki i nie wiem jeszcze z czym i w jakiej ilości ich stosować. Do wszystkiego dochodzę metodą prób i błędów. :)

Liczę na to, że rozwiałam Wasze wątpliwości i tym wpisem pomogę nadać objętości waszym czuprynom. :) 

Buziaki!

5 SPOSOBÓW NA NADANIE OBJĘTOŚCI KRĘCONYM WŁOSOM

Hej, hej! :)

Często zadajecie mi TO pytanie - "jak nadać objętości kręconym włosom?". Przychodzę do Was z odpowiedzią! Przedstawiam Wam 5 sprawdzonych i polecanych przeze mnie sposobów na nadanie objętości kręconym włosom. :)
DYFUZOR

Wszyscy wiemy, że podczas naturalnego schnięcia włosów, te nie zyskają zbytnio na objętości. Oczywiście kto lubi tę metodę i ją stosuję, nie namawiam do zmiany nawyków. Jednak suszenie włosów dyfuzorem, z głową skierowaną do dołu, znacznie zwiększy ich objętość. Ważne jest jednak, aby robić to CHŁODNYM nawiewem, na NAJNIŻSZYCH obrotach suszarki. Po takim zabiegu na głowie pojawi Wam się lwia grzywa! ;)

ODPOWIEDNIA FRYZURA/ODPOWIEDNIE CIĘCIE

To najważniejszy punkt w tym poście! Większość z Was, podobnie jak ja na początku, ma źle dobraną fryzurę tj. podczas wizyty u fryzjera włosy są cięte na prosto, bez cieniowania. Oznacza to jedno - obciążone loki. W przypadku kręconych włosów, powinny one być dobrze wycieniowane lub podcięte warstwowo. Loki cięte w ten sposób, od nasady unoszą się bardziej niż w przypadku ścięcia ich na prosto. Za tym idzie oczywiście większa objętość! Z tyłu nie ma przyklapu, a czupryna nabiera odpowiednich kształtów.

SUSZENIE BEZ DYFUZORA

Spokojnie! To tylko maleńka część suszenia. :) Gdy Wasze włosy będą suche w 80 - 90% warto zdjąć z suszarki dyfuzor i podsuszyć je samym nawiewem. Ten myk podchwyciłam od zagranicznej blogerki IG @Hif3licia i muszę przyznać, że naprawdę działa! Sama często dosuszam włosy w ten sposób. Jest jedna maleńka uwaga... Jeżeli chcecie skorzystać z tej czynności, musicie mieć pewność, że użyliście mocnego i sprawdzonego stylizatora. W innym wypadku Wasze włosy mogą się spuszyć i "rozwalić".

KILKA LOKÓW W JEDNYM

To również myczek, który podkradłam od IG @Hif3licia! Wcześniej nie pomyślałam nawet o tym, że można tak robić!

Kilka loków w jednym, najczęściej pojawia się na partiach od spodu. Jednego loka należy rozdzielić na 3 lub 4 mniejsze. Wszystko z użyciem odrobiny ulubionego olejku, aby nie spuszyć włosów. Przy tej czynności trzeba być bardzo delikatnym. Rozdzielać polecam w dzień mycia, najlepiej gdy macie delikatnie wilgotne włosy, w ok. 95% suche. Tym sposobem unikniecie puchu. Ważne, aby zacząć od dolnych partii, na sam koniec zostawcie włosy u nasady i grzywkę. Sami zobaczycie, że rozdzielając dolną partię włosów, reszta czupryny sama pójdzie w górę! :)

AFRO PICK

Maleńki dodatek do zwiększenia objętości włosów. Najlepiej sprawdza się oczywiście na afrykańskich lokach, ale na typie 2 i 3 sprawdza się równie świetnie! Afro pick to grzebyk z długimi ząbkami. Aby nadać objętości lokom, należy wprowadzić go we włosy przy skórze głowy, a następnie kierować go ku górze i w stronę przedziałka. Niebawem nagram filmik, abyście mieli lepszy pogląd. :) Jeżeli moje tłumaczenia są niejasne, na YouTube jest mnóstwo filmików instruktażowych. :)

DODATEK! 

Od jakiegoś czasu używam kosmetyku, który w połączeniu z dobrym stylizatorem, nadaje jeszcze większej objętości! Jest to Garnier Fructis Aloe Air-Dry! Jego recenzję możecie przeczytać w poście: Garnier Fructis, Aloe Air-Dry Cream. Na typie 3 na pewno sprawdzi się doskonale! :)

A kolejną małą uwagą jest to, abyście uważali na przeemolientowanie włosów. W tym przypadku z objętością będzie baaardzo ciężko. :) Podobnie jak przy dużej ilości silikonów czy oblepiaczy. Pielęgnujcie "z głową". :D


Liczę na to, że ten wpis pomoże wielu z Was. Jeżeli macie jakieś dodatkowe, sprawdzone sposoby na nadanie objętości, dajcie znać! Chętnie poszerzę wiedzę. :)

Kolejny wpis w kolejce to uniesienie włosów od nasady, cieszycie się?
Z których sposobów sami korzystacie? :) 

Buziaki!

SPIS KOSMETYKÓW, KTÓRE NIE SPRAWDZIŁY SIĘ U MNIE - WŁOSOWE BUBLE

Hej, hej!

Jako, że nie przepadam za pisaniem obszernych recenzji o kosmetykach, które się u mnie nie sprawdziły, zaproponowałam Wam wpis zbiorczy o kosmetycznych bublach. Większość była na tak, zatem przed Wami post! :) Lista będzie na bieżąco aktualizowana. Po wpisaniu nazwy produktu w lupkę na blogu wyskoczy Wam: recenzja pozytywna - obszerna lub pozycja na tej liście. Mam nadzieję, że taki spis ułatwi Wam zadanie. :) Poniżej podział i nazwy kosmetyków.
SZAMPONY:

ŁAGODNE:

»Babydream, łagodny szampon; na początku świadomej pielęgnacji sprawdzał się świetnie. Teraz powoduje siano u nasady, plącze włosy i je matuje.

OCZYSZCZAJĄCE: -

ODŻYWKI DO MYCIA WŁOSÓW NA DŁUGOŚCI (MYJADŁA):

»
Isana Colour Shine, Granat i Guarana; nie ułatwia rozczesywania, źle domywa, plącze włosy i powoduje siano (przynajmniej u mnie). Tym sposobem, na 3 mycia zużyłam pół opakowania produktu.

»L'oreal Paris, Elseve Total Repair 5; z początku pochwaliłam ten produkt, ale patrząc przez pryzmat czasu był mocno przeciętny. Owszem, domywał włosy, ale skład ma mocno śmieciowy i zawiera silikon. Dobrze sprawdzi się przy emulgowaniu oleju.

ODŻYWKI B/S: -

MASKI:

»
Isana Oil Care z olejem arganowym; bardzo przeciętna, nie powoduje efektu wow. Ma bardzo intensywny zapach, którego nie mogłam znieść.

STYLIZATORY:

»
African Pride, Shea Miracle, Bouncy Curls Pudding; definiuje skręt, przetłuszcza włosy. Plącze włosy i sprawia, że są matowe.

»Cantu Coconut Curling Cream; mocno emolientowy krem, bogaty w oleje. Obciąża i przetłuszcza włosy. Po jego użyciu wyglądałam jakbym wylała sobie na głowę butlę oleju.

»Curls Blueberry Bliss, Twist N Shout Cream; kolejny kokosowy krem, który przetłuszcza i obciąża włosy. Na skręt wpływa całkiem całkiem, ale ich wygląd... znów jak po wylaniu butli oleju.

»John Frieda, Frizz-Ease Curl Reiver; pianka bardzo słaba składowo. Nie utrwala loków, puszy włosy i rozluźnia skręt. MOŻE nadać się jako podkład pod stylizator, jednak nie spodziewałabym się cudów.

»Kativa Keep Curl Superfruit Active Perfector; dobry jako podkład pod stylizator. Solo zupełnie się nie sprawdza. Skleja loki, nie utrwala, powoduje puszek.

»Renee Blanche, Upper Time - żel; bardzo ciężki, obciąża loki, nie definiuje skrętu. Sprawia, że loki dzielą się na kilka grubych, zbitych pasm ciężkich do odgniecenia.

»Tigi Catwalk Curlesque, Curls Rock Amplifier; krem który spowodował u mnie lekkie przesuszenia włosów (przez alkohol denat w składzie), utrwalenie loków było mocno przeciętne. Na następny dzień po stylizacji pojawiał się puch i sianko.

»Tigi Bed Head, Foxy Curls; mniejsze zło niż jego brat CURLESQUE. Utrwalenie loków bardzo słabe, znacznie obciąża loki. Na następny dzień po stylizacji, skręt jest rozluźniony, a włosy nadają się jedynie w koczek.

»Schwarzkopf, Osis+ Curl Honey; bardzo obciąża i przetłuszcza włosy. Nie definiuje skrętu i słabo utrwala. Sprawia, że włosy w dotyku są szorstkie, a w wyglądzie matowe.

»Syoss Curls & Waves - balsam; zero utrwalenia, nie definiuje skrętu, powoduje puch.

OLEJKI ZABEZPIECZAJĄCE: 

»
Nature Queen, olejek z pestek śliwki; przy olejowaniu nie sprawdził się zupełnie. Lepsze efekty uzyskałam używając oleju słonecznikowego. Przetłuszcza włosy u nasady, na długości "da się znieść".

PEELINGI: -

WITAMINY I SUPLEMENTY:

»
Cheers Hair Formula; witaminy kosztujące fortunę, efekty wzmocnienia i porostu były bardzo średnie. Dodatkowo powodują dyskomfort w przewodzie pokarmowym, tzn. odbija się TYPOWĄ CHEMIĄ.

Jak wspomniałam, lista będzie na bieżąco aktualizowana. Na razie pokrywa się z wyróżnioną relacją na INSTAGRAMIE, ale gdy tylko coś znów się u mnie nie sprawdzi - dopiszę! :)

Podoba Wam się tego typu spis? Dajcie znać! :) Chętnie poznam również Wasze zdanie o powyższych kosmetykach! 

Buziaki!

KOSMETYCZNE, WŁOSOWE ODKRYCIA 2018r., CZYLI KOSMETYKI DO KTÓRYCH NA PEWNO WRÓCĘ

Hej, hej!

Rok dobiega końca... Z tej okazji przygotowałam wpis o ODKRYCIACH 2018r. Kilka kosmetyków do włosów, które zaskoczyły mnie mniej lub bardziej, ale sprawdzają się świetnie i na pewno do nich wrócę! Gotowi?

BIONIGREE, SERUM OCZYSZCZAJĄCE Z EKSTRAKTEM Z CZARNEJ PORZECZKI - PEELING TRYCHOLOGICZNY

Jestem zwolenniczką regularnego oczyszczania skóry głowy. Do tej pory testowałam 3 peelingi, łącznie z BIONIGREE. Przyznam, że okazał się najlepszy! Od momentu nałożenia do poczucia jego działania, mija kilka minut. Po tym czasie, czuć chłód na skórze głowy, a po zmyciu skalp jest idealnie oczyszczony, gładki, nawilżony i gotowy przyjąć substancje aktywne z wcierek! Zapach przyjemny, bo miętowy. Szersza recenzja pojawi się już wkrótce. Mój nr 1 wśród peelingów!

BIONIGREE, SZAMPON OCZYSZCZAJĄCY Z EKSTRAKTEM Z CZARNEJ PORZECZKI - ŁAGODNY SZAMPON DO CODZIENNEGO MYCIA
Bardzo dobry składowo, a swoje zadanie spełnia doskonale - oczyszcza. Przyznam, że przez bardzo delikatny skład nie pokładałam w nich ogromnych nadziei, a tu proszę, ZASKOCZYŁ MNIE. Doskonale sprawdza się przy codziennym myciu skóry głowy. Nie wysusza i nie podrażania. Wręcz przeciwnie, nawilża i sprawia, że skóra głowy jest gładka i elastyczna. Nie niszczy włosów na długości, a u nasady nie powoduje siana i puszku. Przerobiłam wiele łagodnych szamponów, ale ten to SZTOS! Każda kręconowłosa powinna mieć go na swojej półce.

Szczegółową recenzję znajdziecie we wpisie: BIONIGREE szampon trychologiczny - szampon oczyszczający z ekstraktem z czarnej porzeczki. 


ZIAJA, MASKA Z OLEJEM ARGANOWYM I TSUBAKI


Maska, którą zakupiłam z Waszego polecenia. Ze względu na zawartość substancji myjących, częściej używam jej jako pierwsze O w metodzie OMO, niż pod czepek. Jako pierwsze O sprawdza się super! Dobrze zmywa cały syfek z włosów, nie obciążą ani nie przetłuszcza! Nie zawiera silikonów, więc do tej czynności nadaje się doskonale! Ułatwia rozczesywanie, nie plącze włosów. Jako maska pod czepek sprawdziła się przeciętnie. Nie narobiła szkód, ale efektu WOW też nie było. W każdym razie, do mycia OMO jest SUPER! Szersza recenzja pojawi się wkrótce.

UWAGA! Zapach jest dość intensywny, niektórym osobom może nie przypasować.

GARNIER ULTIMATE BLENDS, DELICATE OAT, RICE CREAM & OAT MILK - ODŻYWKA

Odżywka, którą dostałam od mamy z DE. Świetny dodatek do proteinowego mycia! Nałożona przed maską, sprawia że włosy są bardzo mięciutkie i sypkie już na mokro! Ułatwia rozczesywanie oraz nadaje lokom blasku i sprężystości. Pachnie pięknie <3 Szersza recenzja pojawi się wkrótce.

GARNIER FRUCITS BANANA HAIR FOOD I GARNIER FRUCTIS PAPAYA HAIR FOOD

Obie maski z serii HAIR FOOD są BOSKIE! Idealnie sprawdzają się trzymane pod czepkiem ok. 30-40 minut. Składy mają mieszane, z przewagą emolientów, co może spowodować obciążenie, ale! Po użyciu widać i czuć, że loki są odżywione i nawilżone. Miękkość, blask i sprężystość to ich największa zasługa. Dodatkowo bardzo dobrze wpływają na skręt.

Szczegółową recenzję znajdziecie we wpisie: Garnier Fructis Papaya Hair Food - maska regenerująca. Recenzja Hair Food Banana pojawi się niedługo.

PLANETA ORGANICA MAROCCAN HAIR MASK

Bogata, emolientowa maska, która dobrze sprawdzi się podczas jesieni oraz zimy. Dobrze dociąża loki i poprawia ich kondycję. Ze względu na emolientowy skład może obciążyć, aczkolwiek w odpowiedniej ilość sprawdza się super! Jeżeli potrzebujecie błyskawicznie odżywić loki, PLANETA ORGANICA jest do tego stworzona!

Szczegółową recenzję znajdziecie we wpisie: Planeta Organica Maroccan Hair Mask.

GARNIER FRUCTIS ALOE AIR-DRY

Najlepsza BAZA POD STYLIZATOR jaką kiedykolwiek miałam! Nie obciąża, nie przetłuszcza. Skład ma humektantowy, więc dobrze nawilży loki. Jej fenomen polega na tym, że nałożona pod cięższy stylizator nada włosom objętości! ALOE AIR-DRY używam zawsze w towarzystwie innych stylizatorów, w tym moich ulubionych. GHD gwarantowany, a objętość marzenie. <3

Szczegółową recenzję znajdziecie w poście: Garnier Frucits Aloe Air-Dry Cream.

AS I AM, CURLING JELLY COIL AND CURL DEFINER

Stylizator, do którego podeszłam z OGROMNYM entuzjazmem. Mój pierwszy, zagraniczny stylizator, który mogłam nałożyć na swoje loki. Mimo mocno humektantowego składu nie powoduje puchu! Pięknie definiuje skręt i utrwala loki na długo. Bardzo się z nim polubiłam i na pewno nie skończę na jednym opakowaniu. Zdjęcie mówi samo za siebie! <3

Szczegółową recenzję znajdziecie w poście: AS I AM, Curling Jelly Coil And Curl Definer.

AUNT JACKIE'S, CURL & COILS, CURL LA LA, DEFINING CURL CUSTARD

Kolejna zagraniczna perełka do stylizacji <3. Po pierwszym użyciu mnie zatkało. To, jak CURL LA LA definiuje skręt to jakaś BAJKA! Sami zobaczcie. Te bejbiki! Krem jest ciężki, zawiera silikony, ale nie przetłuszcza ani nie obciąża. Od momentu kiedy go mam, polecam innym loczkom. WARTO!

Szczegółową recenzję znajdziecie w poście: Aunt Jackie's, Curl & Coils Curl La La, Defining Curl Custard.

BANFI HAJSZESZ

Wcierka działająca cuda! Po niczym innym nie wyrosło mi tyle nowych włosów jak po tym cudeńku! 1/3 butelki wystarczyła, aby dostrzec efekty! W składzie zawiera alkohol, więc nie u każdego się sprawdzi, jednak sama nie mam z nią problemów. W moim przypadku nie wysusza, nie podrażnia ani nie przetłuszcza włosów. Jeżeli chcecie zapuścić i zagęścić Wasze czupryny, ta wcierka jest dla Was!

DENMAN BRUSH D3 CLASSIC STYLING

Szczotka, która zmieniła moją stylizację i poprawiła skręt loków! Jest GENIALNA. Pomaga rozprowadzić stylizator tak, aby dotarł w każde miejsce na głowie, nie powodując później puchu. Dodatkowo wpływa na rozdzielenie loków i ich równość, wiecie o czym mówię? Po użyciu DENMAN loki są, w większości, skręcone równo i w jedną stronę. MUST HAVE każdej kręconowłosej!

Szczegółową recenzję znajdziecie w poście: Denman Brush D3 Classic Styling.

Wiem, że wiele z Was weszło w posiadanie niektórych, wyżej wymienionych kosmetyków, z mojego polecenia. U większości sprawdziły się równie dobrze. Dajcie znać jakie są Wasze KOSMETYCZNE, WŁOSOWE ODKRYCIA roku 2018! <3

W Nowym Roku życzę wszystkim spełnienia marzeń i dążenia do wyznaczonych celów. Nie poddawajcie się!

Buziaki!

PLANETA ORGANICA BLACK MAROCCAN HAIR MASK - MOCNO EMOLIENTOWA MASKA

Hej, hej!

Przed świętami, na małe rozluźnienie świątecznego pędu mam dla Was recenzję MOCNO EMOLIENTOWEJ maski do włosów! Wśród wielu z Was jest ona numerem jeden.

Maskę PLANETA ORGANICA MAROCCAN HAIR MASK nabyłam latem tego roku. Używam jej stosunkowo rzadko, ze względu na bogaty w oleje skład. Boję się obciążenia, o które na moich włosach nietrudno. Niemniej, jest to jedna z moich ulubionych masek!

PLANETA ORGANICA MAROCCAN HAIR MASK 

Skład: 
AQUA WITH INFUSIONS OF ORGANIC ARGANIA SPINOSA KERNEL OILORGANIC CITRUS AURANTIUM AMARA FLOWER OILLAURUS NOBILIS LEAF EXTRACT (substancja aktywna)OLEA EUROPAEA FRUIT OILEUCALYPTUS GLOBULUS LEAF OILLAVANDULA ANGUSTIFOLIA (LAVENDER) OILORIGANUM VULGARIS EXTRACT (substancja aktywna)CETEARYL ALCOHOLGLYCERYL SREARATEBEHENTRIMONIUM CHLORIDE (konserwant)CETYL ETHER (składnik filmotwórczy)ISOPROPYL PALMITATE (składnik filmotwórczy)CYCLOPENTASILOXANEDIMETHICONOLGUAR HYDROXYPROPYLTRIMONIUM CHLORIDE (antystatyk)PARFUMBENZYL ALCOHOLBENZOIC ACID (konserwant)SORBIC ACID (konserwant)CITRIC ACID (regulator pH);

ZAPACH: intensywny, zbliżony do zapachu męskich antyperspirantów.
KOLOR: mocno zielony.
KONSYSTENCJA: treściwa i gęsta, łatwa do zmycia z włosów.
CENA: 20 - 25 PLN.
POJEMNOŚĆ: 300 ml.
OPAKOWANIE: Solidny, plastikowy słoiczek.
DOSTĘPNOŚĆ: drogerie i sklepy internetowe, apteki stacjonarne i internetowe.
WYDAJNOŚĆ: bardzo wydajna.
ZGODNY Z METODĄ CG: nie.
O składzie: 

Mocno emolientowy, bogaty w dużą ilość olejów, zawiera silikony DIMETHICONOL (zmywalny łagodnym szamponem) oraz CYCLOPENTASILOXANE (silikon lotny), konserwanty, antystatyki, filmformery oraz kompozycja zapachowa.

Działanie i efekty: 

BLACK MAROCCAN HAIR MASK świetnie dociąża loki. Doskonale sprawdzi się podczas jesiennych i zimowych myć, ponieważ zawiera mnóstwo emolientów. Dobrze odżywia, nie wysusza, nie plącze włosów. Mimo swojego "Shrekowego" koloru, nie przebarwia włosów. Jest łatwa do zmycia, więc nie trzeba martwić się o zielone pozostałości.

Ze względu na mocno emolientowy skład i silikony, jest w stanie obciążyć włosy, co zdarzyło mi się 2 razy. Wtedy nawet przeemolientowałam loki i wyglądały tak, jakbym wylała na nie garnek oleju. Tak czy inaczej, w odpowiedniej ilości sprawdzi się doskonale.

Nie pozostawia na włosach tłustego filmu, nie przetłuszcza i nie rozprostowuje skrętu. Po jej zmyciu (na mokro jak i po wysuszeniu), włosy są zaskakująco miękkie, łatwe w rozczesaniu i sprężyste. MASKA MAROKAŃSKA zdecydowanie nadaje lokom mięsistości i dobrze je nawilża. Nie ma mowy o suchych kosmykach! Stała się moim EMOLIENTOWYM ulubieńcem <3. Używam jej średnio raz na 2,5 - 3 tygodnie.

Powyższa maska jest bardzo treściwa i gęsta, więc wystarczy nałożyć jej naprawdę niewiele. Najlepsze efekty daje trzymana pod czepkiem i ręcznikiem przez 30 - 40 minut. Zdarza się, że świetnie wpływa na objętość!

W momencie kiedy PLANETA ORGANICA BLACK MAROCCAN HAIR MASK obciążyła mi włosy, nie mogłam się na nią gniewać, ponieważ swoje zadanie (odżywienie, blask i wszystko co już wspomniałam wyżej) wykonała ZNAKOMICIE!
Z czystego serca polecam Wam ją nabyć, warto mieć ją na półce!

Wiem, że większość z Was miała już z nią styczność. Jakie były efekty? :) 

Tymczasem życzę Wszystkim zdrowych i spokojnych świąt oraz samych GOOD HAIR DAY! <3

Buziaki!

URODZINOWE Q&A! 21 PYTAŃ NA 21 LAT - "OCZKO". :)

Hej, hej!

Ostatnio na INSTAGRAMIE zrobiłam kilka ankiet Q&A na urodzinowy post! Większość pytań, jak nie wszystkie, dotyczyła włosów, ale cóż się dziwić. :) Łapcie odpowiedzi!

1. "Jak długo dbasz o loki?"

O loki dbam od prawie 6 lat. Na początku moja pielęgnacja była bardzo uboga i totalnie nieświadoma. W marcu 2019r. minie 2 lata odkąd wprowadziłam ŚWIADOMĄ PIELĘGNACJĘ KRĘCONYCH WŁOSÓW!

2. "Czy odżywka z silikonami zabezpieczy włosy przed alkoholem (ALCOHOL DENAT) w stylizatorze TIGI?"

Prawdę mówiąc, nie sądzę. Może delikatnie załagodzić działanie DENATU, ale nie zabezpieczy włosów na tyle, aby alkohol nie wyrządził szkód. Trzeba pamiętać, że jest to bardzo mocny i bardzo szkodliwy składnik. Najlepiej wyeliminować go ze swojej pielęgnacji.

3. "Najlepszy stylizator według Ciebie?"

Trochę ich przerobiłam. Na początku dbania o loki kochałam żel OSIS+ BOUNCY CURLS. Moi aktualnie faworyci to Bheyse Curly Time, Aun't Jackies Curl La La, Inebrya Roll Up.

4. "Twoja ulubiona wcierka to...?".

Z tych, które do tej pory stosowałam to BANFI <3, świetnie wpływa na porost nowych włosów. Równie dobra i tak samo ją lubię - WCIERKA Z KOZIERADKI! Tak jak Banfi wpływa na porost włosów i hamuje ich wypadanie. Problem leży w jej zapachu... śmierdoli rosołem :D Zapach niestety utrzymuje się na włosach!

5. "Pielęgnacja z tego zdjęcia (zdjęcie poniżej) to...?"
Mycie OMO:
O - Maska Ziaja Tsubaki;
M - łagodny szampon trychologiczny Bionigree;
O - Garnier Hair Food Banana;
Stylizacja: Balsam Nivea, Bheyse Curly Time;

6. "Po ilu latach "zrobiłaś" swoje loki?"

Jak już wyżej wspomniałam, dbam o nie prawie 6 lat. Satysfakcjonujący mnie efekt uzyskałam mniej więcej po 2,5/3 latach pielęgnacji. Już podczas "śmieciowej" pielęgnacji skręt był piękny!

7. "Czy jest wskazane, aby łączyć ze sobą odżywki: Kallos Silk (PROTEINY), Kallos Banana (EMOLIENTY), i jednocześnie je nałożyć?".

Warto pamiętać, że PROTEINY powinno się stosować w towarzystwie HUMEKTANTÓW, a te zaś w towarzystwie EMOLIENTÓW. Jednoczesnego nakładania dwóch innych masek może nie polecałabym, ale nałożyć najpierw jedną, a później drugą - JUŻ TAK!

8. "Ile musieliby Ci zaoferować, żebyś oddała swoje włosy na perukę?".

Gdybym miała bardzo długie loki, takie żeby po ścięciu były choćby do ramion, oddałabym za darmo. :)

9. "Cieniujesz swoje loki? Czy stosujesz tylko cięcie warstwowe?".

To jest bardzo ciekawe pytanie. :) Od 5 lat tnę loki sama. Typowego cieniowania nie jestem w stanie zrobić, więc tnę je warstwowo, ale efekt i tak jest bardzo podobny do klasycznego cieniowania. :) Także STYL MIESZANY. :D

PS. Już niedługo (mam nadzieję) pojawi się post o cięciu loków samodzielnie!

10. "Nie przeszkadza Ci, że loki opadają Ci na twarz? Ja mam uczucie świądu i się drapię.".

Grzywkę mam ściętą tak, że w każdej chwili mogę ją zarzucić na bok lub do góry. Tak czy inaczej, bardzo rzadko mi przeszkadza. Największy problem stanowi, kiedy wchodzi mi w oczy, ale da się znieść. Raczej nie zwracam na to uwagi. :)

11. "Czy Twoje włosy lubią proteiny?".

W niewielkiej ilości TAK! Staram się ich używać raz na dwa tygodnie. Zawsze podczas mycia oczyszczającego, żeby się nie pogubić. Czasem zdarza mi się po drodze zrobić mycie typowo PEH'owe, ale to też im nie przeszkadza. Chyba jeszcze nigdy nie miałam przeproteinowanych włosów. :) Zawsze też odpłacają się dobrą kondycją, więc wszystko gra.

12. "Czy miałaś kiedyś grzywkę?".

Grzywkę mam cały czas! Ale jest ścięta tak, że w każdej chwili mogę ją zarzucić na jeden z boków lub bez problemu spiąć. Kiedyś, gdy prostowałam włosy miałam grzywkę ściętą na prosto... wyglądałam komicznie. :D

13. "Używasz hydrolizowanej keratyny? Powiedz coś na jej temat. "

Używam. Jest ona w większości masek i odżywek do włosów. Jak wiadomo są to proteiny, więc nie radziłabym stosować ich co mycie. Hydrolizowana keratyna to białko, które NATURALNIE występuje w naszych: włosach, paznokciach i skórze. Cząstki keratyny wypełniają ubytki we włosie, dzięki czemu wyglądają na zdrowsze. :)

14. "Jeśli zaczęło się pielęgnację w kierunku kręconych włosów, czy myjąc je i rozczesując na mokro nie masz kołtunów? "

Na początku miałam kołtuny po ZŁEJ PIELĘGNACJI. Rozczesywanie na mokro, a najlepiej na odżywkę pomaga je rozczesać, a z czasem kołtuny już nie powinny powstawać.

15. "Jeżeli mam już loki, to dopiero po jakimś czasie mycia CG będą mocno zakręcone? "

Na skręt wpływa wiele czynników. Przede wszystkim geny. Jeżeli będziesz robiła wszystko dobrze w metodzie CG, skręt powinien się poprawić z czasem. Nie będzie to po 3 myciach, ale cierpliwość popłaca. :)

16. "Czy prowadząc swoją stronę robisz się rozpoznawalna w świecie realnym? ".

Tak. Nie jest to efekt WOW, że nagle wszyscy mnie znają, ale... na większości eventów, ludzie wiedzą kim jestem, co robię w sieci i chętnie podchodzą porozmawiać lub zrobić sobie fotkę.

17. "Czy usłyszałaś na żywo komplement od obcej osoby na temat swoich włosów? "

Oczywiście! I to nie raz. Ostatnio miało to miejsce ok. miesiąca temu. Podeszła do mnie Pani i zachwycała się moim BAD HAIR DAY :D. Mniej osób podchodzi i mówi wprost, że podobają się im moje włosy. Większość cały czas się na mnie patrzy, co czasami bywa mało komfortowe. :)

18. "Czy kręcone włosy masz od zawsze?".

Tak jest! Urodziłam się z kręconymi włosami. :)

19. "Jak długo wypadają Ci włosy?"

Ponad 3 lata. Dopiero rok temu znalazłam przyczynę ich wypadania.

20. "Jakie suplementy i witaminy polecasz na porost włosów?".

Te, które sprawdziły się u mnie. Witaminy z grupy B (Calcium Pantothenicum - B5, B12), wit. C, wit. D3.

21. "Planujesz założyć kanał na YT? Zrezygnujesz z bloga? "

Planuję. :) Miałam w planach zacząć do końca tego roku, ale wiele czynników spowodowało, że stanie się to nieco później. Z bloga nie zrezygnuję, ponieważ jest tam wiele informacji, które mogą służyć jako ściąga do zescreenowania na telefon. Poza tym są dwa typy ludzi: jedni wolą czytać, inni słuchać. Wtedy każdy będzie korzystał z tego, z czego mu wygodniej. :)

Pytania były baaaardzo ciekawe, oczywiście wiele dotyczyła włosów, za co absolutnie się nie gniewam. :)

Mam nadzieję, że odpowiedzi Was satysfakcjonują, a przy kolejnym Q&A zadacie jeszcze więcej pytań. :) Tym czasem idę dalej "świętować" oczko.

Buziaki!