DENMAN BRUSH D3 CLASSIC STYLING - 7-rzędowa SZCZOTKA DO STYLIZACJI KRĘCONYCH WŁOSÓW

Hej, hej!

Wiem, że wiele z Was zaciekawi dzisiejsza recenzja. Często dostaję pytania odnośnie szczotki DENMAN BRUSH. W Polsce jest ciężko dostępna, ale większość z Was i tak ją zna! Na Instagramie często przewija się na profilach zagranicznych kręconowłosych i cieszy się naprawdę dużą popularnością!

Jak już wspomniałam, szczotki typu DENMAN są ciężko dostępne w PL, ale dostaniecie ją w niemal każdym, innym kraju (Wielka Brytania, Niemcy, Holandia...). Swoją mam z niemieckiego TK MAXX, i tam też polecam Wam jej poszukać. :) Istnieje duże prawdopodobieństwo, że w polskich TK też ją znajdziecie. :)
Koszt mojego Denman'a to 5 euro, czyli ok. 25 PLN. Jeżeli pokusiłoby Was zamawiać ją, np. ze strony BOOTS'a zapłacicie ok. 40 PLN + przesyłka (inna wersja kolorystyczna).

Posiadam wersję 7-rzędową, ale są też wersje 5- oraz 9-rzędowe. Myślę, że "siódemka" jest optymalna i u każdego się sprawdzi. Fenomen DENMAN BRUSH polega na tym, że jest to szczotka do STYLIZACJI kręconych włosów.

Aby najprościej Wam to wytłumaczyć, powiem że służy do równomiernego rozprowadzenia stylizatora na Waszych lokach. Liczna ilość ząbków pozwala dotrzeć kosmetykowi w każdy zakamarek naszych czupryn, co sprawia że na głowie nie pojawiają się spuszone pasma (jak w przypadku, gdy nakładacie stylizator ręcznie).

Powyższej szczotki używam już ok. 4 miesięcy. Zanim nauczyłam się ją "obsługiwać", minęło kilka stylizacji, ale udało mi się ją opanować. Najpierw wczesywałam stylizator palcami, po czym przeczesywałam dane pasmo DENMAN BRUSH. Na koniec głowa w dół i ugniatanie. W zasadzie do tej pory tak robię i efekt jest zadowalający.

Ilość ząbków rozbija pasmo na kilka mniejszych, co przekłada się na "ilość loczków" na głowie. Wiecie o co chodzi? :)
DENMAN BRUSH idealnie nadaje się również do rozczesania włosów (na mokro) czy wczesania myjadła lub maski (kosmetyk dociera w każdy zakamarek). Szczotka NIE SZARPIE, nie wyrywa włosów (o ile nie ciągniecie ich na siłę), doskonale je rozczesuje i ROZDZIELA.

Szczotkę możemy rozłożyć na "czynniki pierwsze", co pomaga w jej czyszczeniu. "Poduszkę" szczotki (o ile mogę to tak nazwać) należy wysunąć z uchwytu. W niej znajdują się rzędy ząbków, każdy z nich możemy wyjąć. Po rozłożeniu całości, części możemy bez problemu umyć czy wyparzyć. Składanie nie jest trudne. :) 3 kroki i mamy szczotkę znów w całości. Analogicznie wkładamy ząbki w "poduszkę", "poduszkę" w uchwyt. TADA! Prawda, że prościzna? :)

Polecam regularnie czyścić szczotkę, ponieważ często gęsto gromadzą się w niej wypadnięte włosy i pozostałości po kosmetykach. Mimo tego, szczotka i tak wiecznie jest czysta! Po użyciu wystarczy ją przepłukać ciepłą wodą (bez konieczności rozkładania).
Przy regularnym używaniu DENMAN BRUSH zauważyłam, że moje loki są rozdzielone i równe, co rzadko zdarzało się wcześniej. Skręt jest w miarę równomierny, co ogromnie cieszy moje oko! Podejrzewam, że szczotka przyczyniła się również do ograniczenia PUCHU. Dobrze rozprowadzony stylizator to podstawa! Jeżeli na którymś z pasm będzie go za mało, będzie PUCH. O stylizacji pisałam w postach: Stylizacja kręconych włosów - 8 kroków do perfekcyjnych loków. oraz Metody stylizacji kręconych włosów.

Jeżeli mieliście dylemat czy kupić powyższy produkt, mówię Wam - NIE WAHAJCIE SIĘ! Nic nie stracicie, a możecie zyskać jeszcze ładniejsze i lepiej zdefiniowane loki. :) Od kilku dni szczotkę DENMAN znajdziecie również w sklepie Agi Niedziałek www.napieknewlosy.pl (link: szczotka DENMAN BRUSH).

RADA ODE MNIE: Jeżeli nałożycie i wczeszecie już stylizator, skierujecie głowę w dół, PRZED ugniataniem polecam jeszcze raz przeczesać pasma, ALE OD SPODU, tak żeby NIE przeczesywać ich do głowy, tylko odwrotnie (odbić od nasady). Wpłynie to korzystnie na OBJĘTOŚĆ Waszych loków. Mam nadzieję, że zrozumiecie o co mi chodzi. <3

Poniżej kod i nazwa z opakowania mojego BRUSH'a i efekty u mnie (na obu fotkach loczki dwudniowe). :)

Rączki do góry, kto już posiada swojego DENMAN BRUSH? Jak się sprawdza? A może dopiero macie w planach jej zakup? PISZCIE <3

Buziaki!

GARNIER FRUCTIS, ALOE AIR-DRY CREAM - HUMEKTANTOWY krem bez spłukiwania

Hej, hej!

Chwilowo posty będą pojawiały się raz w tygodniu, w weekend. Wszystko ze względu na nową pracę. Gdy tylko załapię nowy rytm, będę pisała również w tygodniu. :) Jestem też co raz bliżej działania na YouTube! Trzymajcie kciuki, żebym pojawiła się tam jak najszybciej! <3

Gwiazdę dzisiejszego wpisu mam przyjemność stosować od ok. 3 miesięcy. Wiem, że wiele zagranicznych, kręconowłosych blogerek chwali sobie ten produkt, dlatego postanowiłam się w niego zaopatrzyć. Jak wrażenia? Przeczytacie już za chwilę! :)
Garnier Fructis, Aloe Air-Dry Cream dostałam od mamy. Przyjechał do mnie z Niemiec, ponieważ w Polsce nie mogłam dostać go stacjonarnie. Wiem, że wtedy pojawił się nawet w Biedronkach, ale nie miałam szczęścia go dorwać. Koszt kremu to ok. 20-25 PLN/400ml. Jest w ofercie Rossmanna, dostaniecie go z pewnością w większości drogerii stacjonarnych i internetowych.

Skład:
AQUA/WATERPROPYLENE GLYCOLGLYCERINCAMELLIA SINENSIS LEAF EXTRACT (wyciąg z zielonej herbaty)PPG-1 TRIDECETH-6PEG-150/DECYL ALCOHOL/SMDI COPOLYMER (tworzy warstwę filmotwórczą)NIACINAMIDE (witamina B3)SACCHARUM OFFICINARUM EXTRACT/SUGAR CANE EXTRACT (wyciąg z trzciny cukrowej)LEUCONOSTOC/RADISH ROOT FERMENT FILTRATE (naturalny konserwant)GLUCOSEALOE BARBADENSIS LEAF JUICE (wyciąg z aloesu)CEREUS GRANDIFLORUS FLOWER EXTRAC/CACTUS FLOWER EXTRACT (wyciąg z kaktusa)PYRIDOXINE HCl (witamina B6 - substancja kondycjonująca)PROPYLENE GLYCOL DICAPRYLATE/DICAPRATEHYDROXYPROPYLTRIMONIUM LEMON PROTEINCAPRYLYL GLYCOLCITRIC ACID (regulator pH)CITRUS LIMON PEEL EXTRACT/LEMON PEEL EXTRACT (wyciąg ze skórki cytryny)LACTIC ACID (humektant oraz regulator pH)PYRUS MALUS FRUIT EXTRACT/APLLE FRUIT EXTRACT (ekstrakt z jabłka)POLYQUATERNIUM-37 (antystatyk)POTASSIUM SORBATE (konserwant)SODIUM BENZOATE (konserwant)PHENOXYETHANOL (konserwant)CI 19140/YELLOW 5CI 42090/BLUE 1LINALOOLCITRONELLOLBENZYL ALCOHOLPARFUM/FRAGRANCE;

W składzie: mnóstwo humektantów, emulgator, 2 emolienty, antystatyk, kompozycja zapachowa, kilka ulepszaczy i WIELE wyciągów/ekstraktów, które w tym wypadku działają nie tylko nawilżająco, ale także odżywczo i kondycjonująco.

Konsystencja jest mega dziwna i ciekawa! Gdy nałożę krem na dłoń, początkowo jest kremowy, ale lejący się. Po kilku sekundach zaczyna się... rozwadniać! Tak, jakby na moich dłoniach znajdowała się czysta woda. Fajna sprawa, ponieważ krem w ogóle NIE OBCIĄŻA! Zapach delikatny, troszkę owocowy, ale też troszkę kwiatowy.

Jeżeli chodzi o działanie, sprawdza się naprawdę dobrze! Idealnie nadaje się jako baza pod stylizator. Nie obciąża włosów, więc będzie równie dobry przy reanimacji loczków. Muszę zauważyć, że powyższy krem jest kosmetykiem mocno humektantowym (nawilżającym). Należy uważać z jego stosowaniem, ponieważ w nadmiarze może puszyć włosy.

Powyższy krem jest naprawdę świetnym rozwiązaniem, jeżeli chodzi o nawilżający dodatek do maski (choć osobiście wolę "czyste" humektanty), bądź H w równowadze PEH, zaraz po umyciu włosów. Na moich loczkach sprawdza się bardzo dobrze. Jest wydajny, więc starczy na długo. Jak już wspomniałam - NIE OBCIĄŻA włosów, więc za to ogromny plus!

Garnier Fructis, Aloe Air-Dry Cream
używałam zaraz po umyciu włosów, przed nałożeniem stylizatora. Sprawdza się mega jako baza pod główny kosmetyk stylizujący. Kilka razy zdarzyło mi się nałożyć krem na SUCHE włosy, w celu lekkiej reanimacji. Efekt zadowalający. :) Loczki były odświeżone, ale NIE POSKLEJANE.
Raz reanimowałam nim włosy, ale po wcześniejszym ich zmoczeniu wodą... tego NIE polecam. W tym przypadku włosy totalnie oklapły i loki były bez życia. Nie mam pojęcia dlaczego tak się stało, ale od tamtej pory już tak nie robię.

Osobiście uważam, że jak na kosmetyk DROGERYJNY jest super! Skład da się znieść, a działanie na piątkę! Nie chcę się więcej rozpisywać na jego temat, sztucznie i przesadnie go zachwalać... Po prostu - POLECAM! Myślę, że każdemu innemu loczkowi posłuży równie dobrze. Dodam jeszcze, że krem Garniera może w pewien sposób zastąpić nam słynny balsam do loczków od Nivea, którego już nigdy nie kupimy. :( Tamtego również używałam jako bazę pod stylizator i efekt był bardzo podobny.

Koniecznie dajcie znać, czy kojarzycie krem Garnier Fructis, Aloe Air-Dry! Jak Wam służy? :) 

Buziaki!

KRĘCONOWŁOSE DLA KRĘCONOWŁOSYCH - PORADY DOTYCZĄCE PIELĘGNACJI #1

Hej, hej! :)

Jakiś czas temu wpadłam na dość ciekawy pomysł... serię postów z poradami od innych kręconowłosych. W końcu kto lepiej niż inne loczki mógłby podpowiedzieć kręconym świeżakom "co i jak"? Mam nadzieję, że seria przypadnie Wam do gustu, a przede wszystkim, że przyda się zagubionym duszyczkom, które nie do końca jeszcze wiedzą jak zacząć przygodę z pielęgnacją kręconych włosów! 
Swój pomysł przedstawiłam na IG, gdzie teraz można dodać opcję "pytania". Każdy kto chciał, napisał kilka zdań DLA WAS! Serdecznie zapraszam na dawkę porad, OD NAS, DLA WAS! :)

1. BĄDŹ CIERPLIWA

Ta porada pojawiła się kilka razy, co oznacza, że naprawdę jest mega ważna! Sama, gdy ktoś zapyta mnie "co robić?" na pierwszym miejscu stawiam CIERPLIWOŚĆ. Kręcone włosy są bardzo wymagające, mają swoje humory, czasami nie współpracują przez wiele, wiele dni, ale! Im bardziej Wy będziecie cierpliwi i wyrozumiali dla swoich włosów, tym korzystniej na nie wpłyniecie. Nerwy i stresy są zupełnie nie potrzebne. Jeżeli dane mycie czy stylizacja Wam nie wyjdzie, a na głowie pojawi się totalna masakra - NIE PODDAWAJCIE SIĘ! To najgorsze co możecie zrobić. Próbujcie aż do skutku! Z czasem wejdzie Wam w krew to, jakich produktów używać, jak dobierać kosmetyki oraz jakie metody stylizacji są najlepsze dla Waszych loków. :)

2. NIE ROZCZESUJ WŁOSÓW NA SUCHO

Wiem, że dla większości z Was jest to już oczywiste, ale są osoby, dla których będzie to NOWOŚĆ. Jednym z najważniejszych elementów pielęgnacji kręconych włosów jest czesanie ich NA MOKRO. Co więcej, ZAWSZE przy użyciu GRZEBIENIA z SZEROKO ROZSTAWIONYMI ząbkami. NIGDY szczotką (choć znam osoby, którym to sprzyja). Jedyna szczotka dopuszczalna do czesania kręconych włosów (również na mokro) to szczotka typu DENMAN BRUSH. Fakt faktem jest przeznaczona do stylizacji (rozprowadzania stylizatora), ale jeżeli komuś nie służy grzebień, może go śmiało zamienić taką właśnie szczotką. 

Kręcone włosy warto rozczesywać w momencie, gdy macie nałożoną na nie ODŻYWKĘ lub MASKĘ. Zdecydowanie pomaga to pozbyć się wszelkich splątań i kołtunów. Grzebień doskonale sunie po włosach, dzięki czemu ich nie szarpie i nie wyrywa! Idealne do tego zadania będą odżywki/maski przy pierwszym O w metodzie OMO oraz odżywki b/s, nakładane na włosy już po umyciu. :) 

Dlaczego tylko na mokro? Czesanie na sucho powoduje łamanie się włosów, wyrywanie ich w bardzo dużej ilości oraz SIANO! Tak, siano! Po takim "zabiegu" często gęsto Wasze włosy będą szorstkie, matowe i suche.

PS. Pamiętajcie, że kręcone włosy rozczesujemy zaczynając od końcówek, później rozczesujemy kierując się ku nasadzie.

3. METODA OMO

W poście: Prawidłowe mycie kręconych włosów - METODA OMO opisywałam dokładnie co i jak, ale pokrótce przybliżę Wam "o co chodzi". Metoda OMO uchodzi za metodę IDEALNĄ, jeżeli chodzi o MYCIE kręconych włosów.

Cały "myk" polega na tym, że długość włosów myje się ODŻYWKĄ, szamponem JEDYNIE skórę głowy. Wygląda to w następujący sposób:

O - ODŻYWKA - mycie włosów na długości odżywką (przyjmijmy od ucha w dół), która zawiera w składzie substancje myjące tj. Behetrimonium Chlordie, Cetrimonium Chloride, Benzalkonium Chloride, Tricetyldimonium Chloride, bądź Methosulfates.

Ważne, aby NIE MIAŁA SILIKONÓW! Nie ma potrzeby obciążać włosów na tym etapie. Wykluczyć należy jeszcze SLS/SLES i wysuszające alkohole.

M - MYCIE - mycie szamponem jedynie skóry głowy, nie włosów na długości.

O - odżywka, a właściwie MASKA - w zależności od tego, czego danego dnia potrzebują Wasze włosy (równowaga PEH), nakładacie maskę na ok. 20 - 30 minut, pod czepek i ręcznik. Dzięki temu Wasze włosy zostaną dobrze odżywione.

O równowadze PEH dowiecie się więcej z posta: Równowaga PEH, czyli klucz do pięknych włosów.

PS. Nie zapominajcie o tym, że mycie oczyszczające (szampon na skórę głowy oraz DŁUGOŚĆ) należy stosować REGULARNIE, 1x1,5 lub 2 tygodnie. Inaczej wszystkie kosmetyki i zbędny syfek nadbudują się na Waszych włosach.

4. WYELIMINOWANIE KOSMETYKÓW ZE "ZŁYMI SKŁADAMI"

Jak wiecie, jest mnóstwo składników w kosmetykach, które nie sprzyjają kręconym włosom. Kupując nowe, warto robić "krok w przód" i starać się unikać tych najbardziej szkodliwych. Jakich? Poniżej te, które (według mnie) należy KATEGORYCZNIE wykluczyć.

ALKOHOL DENAT - osobiście uważam, że ten jest jednym z najbardziej szkodliwych dla naszych włosów. Dlaczego? Alkohol denat to nic innego jak alkohol denaturowany, czyli zwykły DENATURAT! W wielu kosmetykach pełni on funkcję KONSERWANTU, ale w przypadku kręconych włosów będzie je znacznie PRZESUSZAŁ! Znajdziecie go w większości pianek do włosów oraz żeli. Stosowany na długość włosów sprawi, że Wasze włosy będą suche, matowe i szorstkie.

Jednym słusznym zastosowaniem tego alkoholu są WCIERKI. W tym przypadku pomaga on przeniknąć substancjom aktywnym wgłąb skóry głowy, ale należy używać go z rozwagą, ponieważ i tutaj może wykazać się swoją "złą stroną" i przesuszyć oraz podrażnić skórę głowy. Jeżeli dopuszczacie go we wcierkach, uważnie obserwujcie czy nie zachodzą niekorzystne zmiany na Waszych skalpach.

Pozostałe alkohole, które mogą podrażniać oraz wysuszać, ale NIE MUSZĄ:

ETHYL ALKOHOL - alkohol etylowy, w towarzystwie substancji nawilżających może być dobrze tolerowany przez włosy i skórę głowy.
ISOPROPYL ALKOHOL - alkohol izopropylowy, często stosowany jako konserwant i rozpuszczalnik.
BENZYL ALKOHOL - alkohol benzylowy, częściej podrażnia i uczula.

Na szczęście istnieją też DOBRE ALKOHOLE, które będą dobrze wpływały na nasze włosy. Więcej informacji na ich temat znajdziecie w poście: DOBRE i ZŁE alkohole w składach kosmetyków. 


W wielu przypadkach kręconym włosom NIE SŁUŻĄ kokos oraz masło shea. Znam loczki, u których oba składniki sprawdzają się doskonale! Sama jednak jestem przypadkiem, gdzie oba robią z włosów istną masakrę. Włosy wyglądają na zaniedbane, suche oraz tłuste. Przed zastosowaniem powyższych radzę określić porowatość włosów. Większość kręconych włosów to włosy WYSOKOPOROWATE, w przypadku których i kokos i masło shea rzadko się sprawdzają.

Więcej o porowatości włosów w postach:
Porowatość włosów. Jak ją określić? 
Włosy kręcone, czyli włosy wysokoporowate - DOKŁADNA CHARAKTERYSTYKA.


Silne detergenty w szamponach (SLS, SLES i pochodne). Te są często stosowane w proszkach do prania czy płynach do zmywania naczyń. Wyobraźcie sobie, że myjecie włosy jednym z tych dwóch. SZOK, prawda? Oczywiście stężenie ich w szamponach jest dużo mniejsze, ale gdy stosujecie go codziennie (przy każdym myciu) będzie źle wpływał na kondycję włosów (przesuszenie, matowość, brak blasku, plątanie się włosów). Taki szampon DOGŁĘBNIE oczyszcza włosy, więc nadaje się tylko do mycia oczyszczającego, które należy ograniczyć do 1x1,5 tygodnia.

Silne detergenty w składach: 
» Sodium Lauryl Sulfate (SLS);
» Sodium Laureth Sulfate (SLES);
» Sodium Coco Sulfate (SCS);
» Ammonium Lauryl Sulfate (ALS);
» Ammonium Laureth Sulfate (ALES);
» Sodium C14-16 Olefin Sulfonate;
» Sodium Myreth Sulfate;
i inne...

Do codziennego mycia polecam szampony łagodne, w składzie których znajdziecie łagodne detergenty tj.:
» Cocamidopropyl Betaine;
» Coco Betaine;
» Behentrimonium Chloride;
» Behentrimonium Methosulfate;
» Cetrimonium Chloride;
» Lauryl Glucoside;
i inne...

Pełen spis detergentów i więcej informacji znajdziecie w poście: SLS/SLES i inne detergenty.


W zależności od stosowanej metody możecie wyeliminować również SILIKONY. Akurat sama dobrze z nimi żyję i dopuszczam je we włosowej diecie. Uważam, że robią dobrą robotę, jeżeli chodzi o zabezpieczenie włosów. Oczywiście wszystko w odpowiednich ilościach. Ich nadmiar może wpłynąć na oklapnięcie włosów i rozluźnienie skrętu. Dla zainteresowanych - wszystko o silikonach we wpisie: Wszystko o silikonach. Stosować, czy nie? 

5. OLEJOWANIE WŁOSÓW

Olejowanie włosów to spora część sukcesu. Regularne olejowanie wpływa bardzo korzystnie na kondycję loczków, sprawia że stają się elastyczne, sprężyste, pełne blasku oraz odżywione. Pisząc "regularne olejowanie" mam na myśli PRZED KAŻDYM MYCIEM. Wiem, że nie zawsze jest na to czas, jednak stosujcie je tak często jak tylko możecie.

UWAGA! Ważne jest, aby do tej czynności dobrać ODPOWIEDNI olej, taki który będzie pasował do porowatości Waszych włosów. U mnie genialnie sprawdza się olej stołowy słonecznikowy, lecz każde włosy (tym bardziej kręcone) są inne i należy trochę poeksperymentować zanim znajdziecie te idealnie pasujące.

Więcej na temat olejowania (metody olejowania i oleje odpowiednie dla danej porowatości) znajdziecie w postach:
Sposoby olejowania włosów.Olejowanie włosów podstawowe informacje + spis olejów dla włosów wysokoporowatych.
Spis olejów dla włosów nisko- i średnioporowatych.

Moja uwaga: na początek zacznijcie z olejami, które macie w kuchennej szafce! Nie ma sensu wydawać pieniążków na oleje, które nie wiadomo jak sprawdzą się u Was. Zawsze warto spróbować najpierw z tymi, które macie pod ręką. A nóż macie przy sobie swojego ulubieńca? :)
Na dzisiaj to tyle! W każdym poście TEGO TYPU będę uwzględniała i opisywała 5 PORAD od innych zakręconych. :) Tematyka będzie dotyczyła pielęgnacji, stylizacji i tym podobnych.

Koniecznie dajcie znać, czy odpowiada Wam taki typ przekazywania wiedzy. Rozdzielać porady na kilka postów, czy zawrzeć wszystko w jednym? Mam nadzieję, że nie zanudziłam Was, a takie posty będą przydatne kręconowłosym świeżakom! <3

Swoje porady możecie wysyłać do mnie w wiadomościach prywatnych na Facebooku oraz Instagramie, a także wpisując je w komentarzach pod tym postem. 

Buziaki! 

ZABEZPIECZENIE KRĘCONYCH WŁOSÓW PODCZAS SNU - 3 NAJLEPSZE SPOSOBY

Cześć Kochani!

Dzisiejszy temat z pewnością przyda się kręconowłosym "świeżakom". Duża część z Was już wie "jak to się robi". Na początku włosomaniaczej drogi, każdy z nas zastanawiał się jak okiełznać loki podczas snu, tak by następnego dnia były wyjściowe. Nie oszukujmy się, ale podczas snu nie mamy nad nimi żadnej kontroli. Co zatem zrobić, żeby następnego dnia nadawały się "do ludzi"?


FRYZURA ANANAS

Większości znany "ananas" to nic innego jak luźno związana kitka na czubku głowy. W tym wypadku najlepiej użyć gumek materiałowych lub "sprężynek". Ważne, żeby nie miały one metalowych elementów. Ananasa z reguły wiążemy "na raz", tak aby loki nie były gumką ściśnięte. Problem zaczyna się u osób z krótszymi włosami. Pasma z nad karku często wypadają z kitki i podczas nocnego tarcia o poduszkę pozostają z nich spuszone kosmyki. Tutaj polecam upięcie tych pasm zwykłą wsuwką, bądź założenie na głowę satynowego czepka, o którym przeczytacie poniżej.

Na zdjęciu powyżej widzicie, że i mi wystają pojedyncze pasma z tyłu głowy. Z reguły staram się je zawsze upchać "pod gumkę", jeżeli jednak nie daję rady - używam do tego wsuwek. :)

Z ananasem jest o tyle wygodnie, że możecie go zrobić w każdym miejscu i o każdej porze. Sama gdy wracam do domu, gotuję lub sprzątam, łapię kłaczki na czubku głowy i działam! Po zdjęciu gumki wystarczy delikatnie rozczochrać włosy, aby je unieść i być gotowym do ponownego wyjścia.

Przed związaniem loków w gumkę, polecam nałożyć na włosy odrobinę ulubionego olejku. Wystarczy kropla, którą rozsmarujecie w dłoniach, a następnie pogładzicie włosy.

CZEPEK SATYNOWY

Najlepiej sprawdza się u osób z krótkimi włosami, których nie idzie złapać w gumkę. Żadne kosmyki nie mają prawa z niego wystawać, o ile dobrze je schowacie. Dodatkowo materiał - satyna, niesie wiele korzyści kręconym włosom. Jako, że jest to materiał śliski, włosy nie ocierają się o nią jak w przypadku zwykłej, bawełnianej pościeli. Idealne loki gwarantowane!

PS. nikt nie zabroni używać Wam takowego czepka, jeżeli macie długie włosy. :)

POSZEWKA/PODUSZKA SATYNOWA

Każdy z nas rusza się w nocy mniej lub bardziej. Niektórym (tak jak mnie) głowa po poduszce lata jak szalona. Tak jak wspomniałam wyżej, satyna jest wręcz idealnym materiałem dla kręconych włosów. Jest śliska i gładka, dzięki czemu włosy po niej suną, bez zbędnego ocierania się. Przez to będą mniej spuszone niż w przypadku użycia zwykłej bawełnianej poszewki. Loki się nie plątają, a sianko bardzo rzadko się pojawia. Satynowa poszewka to MUST HAVE kręconowłosej! O ile bez ananasa da się żyć, tak bez satynki już ciężej.

Sama często robię tak, że nie wiążę loków na noc, tylko przerzucam je przez poduszkę i tak sobie śpię. :) 

Dodatkowo można zaopatrzyć się w satynowe chusty, czepki z siatki, specjalne turbany do spania... w dzisiejszej dobie internetu możemy mieć dosłownie WSZYSTKO.

Przedstawiłam Wam 3 najlepsze, według mnie, metody zabezpieczenia kręconych włosów podczas snu. Osobiście korzystam z pierwszego i trzeciego, które polecam również Wam!

To co wybierzecie sami, zależy jedynie od Was. :) Znam loczki, u których doskonale sprawdza się czepek z siatki, u innych zaś wystarczy zwykła satynowa poszwa. Z góry na pewno odradzę Wam wiązanie loczków w warkocze, koczki itp. Jeżeli następnego dnia mają być rozpuszczone i wciąż dobrze zdefiniowane, wcześniej wspomniane fryzury nie mogą mieć miejsca! :) 

Ciekawa jestem jak Wy radzicie sobie z lokami w nocy! Korzystacie z którejś w powyższych metod, czy macie swoje? :) 

Buziaki! :* 

VIS PLANTIS, BASIL ELEMENT - SZAMPON WZMACNIAJĄCY (OCZYSZCZAJĄCY)

Hej, hej!

Nie zwalniam tępa! Nadrabiam recenzję produktów, które według mnie są godne polecenia. Ostatnio stylizator, dzisiaj szampon. Tym razem oczyszczający, idealny do mycia włosów i skóry głowy raz na 2 tygodnie.
Seria Basil Element wyszła na rynek stosunkowo niedawno, a już cieszy się ogromnym powodzeniem. Z serii posiadam jeszcze peeling i maskę, ale nie o tym dzisiaj! Szampon zakupiłam w Drogerii Natura za 12 PLN/300ml. Wtedy akurat był w promocji. Jego regularna cena waha się w okolicach 20 PLN. Plus jest taki, że kupicie go w większości drogerii, np. Rossmann.

Konsystencja lekko lejąca się, żelkowata. Według mnie szampon pachnie ziołowo, ale delikatnie. 

Skład:
AQUASODIUM C14-16 OLEFIN SULFONATELAURETH-2GLYCERINCOCAMIDE DEALAURAMIDOPROPYL BETAINEPOLYQUATERNIUM-70 (polimer)PEG-40 HYDROGENATED CASTOR OIL (utwardzony olej rycynowy)HELIANTHUS ANNUUS SEED OILCOCOS NUCIFERA OILOCIMUM BASILICUM HAIRY ROOT CULTURE EXTRACT (ekstrakt z korzenia bazylii)PARFUMDIPROPYLENE GLYCOLGLUCOSESORBITOLSODIUM GLUTAMATE (konserwant)UREASODIUM PCAGLYCINE (regulator pH)LACTIC ACIDHYDROLYZED WHEAT PROTEINPANTHENOLDISODIUM EDTA (konserwant)POTASSIUM SORBATE (konserwant)SODIUM BENZOATE (konserwant)CITRIC ACID (regulator pH)LINALOOL;

W składzie: 3 substancje myjące, w tym jeden silny detergent. Szampon zawiera sporo humektantów, emolienty oraz wyciąg z korzenia bazylii. Znajdziemy też proteiny pszeniczne - nisko w składzie więc nie powinny narobić szkód. Dodatkowo emulgator, kilka ulepszaczy oraz kompozycja zapachowa

Składniki aktywne: 

Ocimum Basilicum Hairy Root Culture Extract (wyciąg z korzenia bazylii) - zmniejsza wypadanie włosów, wzmacnia skórę głowy oraz zagęszcza włosy. 

NMF - naturalny czynnik nawilżający - chroni skórę głowy przed odwodnieniem. Zachowuje prawidłowy poziom wody w górnych warstwach skóry.


Jak widzicie, szampon Basil Element wciąż jest mocnym szamponem oczyszczającym, ale łagodniejszym od tych z SLS. Swoje zadanie wykonuje znakomicie - DOBRZE OCZYSZCZA. Wystarczy chwila wmasowania go w skórę głowy i włosy, żeby zmyć cały syfek. Produkt mocno się pieni, ale! W moim przypadku ilość wytworzonej piany pomaga w rozczesaniu włosów. :) Po zmyciu włosy są miękkie, rozplątane i gładkie. Czasami zdarza się, że delikatnie "skrzypią".

Szampon ma za zadanie wzmacniać włosy i hamować ich wypadanie. Wiecie jak to jest... ma za zadanie, ale różnie to bywa. Jako, że włosy wciąż mi wypadają i wspomagam się witaminami, nie jestem w stanie stwierdzić, czy szampon Vis Plantis miał jakikolwiek wpływa na wzmocnienie czy zahamowanie wypadania. Podejrzewam, że nie. Dlaczego? Ponieważ stosuję go jedynie RAZ na 2 tygodnie. To zdecydowanie za rzadko. 

Tak czy inaczej jako szampon oczyszczający sprawdza się całkiem dobrze. Usuwa zanieczyszczenia, oczyszcza mieszki włosowe, a przecież to jest najważniejsze w myciu oczyszczającym. Nie zauważyłam przesuszenia włosów ani skóry głowy. Nie wystąpiły u mnie żadne podrażnienia, także NADAJE SIĘ. :) Mimo, że skład ma mocno ŚREDNI - daje radę. 

Dopóki go nie zużyję, nie będę zaopatrywała się w nic nowego (w kierunku szamponów oczyszczających), także następna podoba recenzja pojawi się za dobrych kilka miesięcy! Ale! Podejrzewam, że następnym podobnym produktem będzie szampon firmy Ziaja. :) 

Czym kierujecie się dobierając szampon oczyszczający? Bierzecie w ciemno, czy polegacie na opinii innych? 

Buziaki! 

WŁOSOWA AKTUALIZACJA LIPIEC 2018r.

Hej, hej!

Czas na kolejną aktualizację! Ostatnio zastanawiałam się, czy jest sens dodawać aktualizacje co miesiąc... często gęsto w mojej pielęgnacji niewiele się zmienia. Włosy wolno rosną, więc też nie ma się czym chwalić. Muszę dobrze przemyśleć tę kwestię, a co Wy sądzicie? Co miesiąc, co dwa, czy rzadziej? Dajcie znać! 

W lipcu towarzyszyło mi wiele upałów, ale co ciekawe - loczki dobrze je zniosły. Gdzieniegdzie pojawił się lekki puszek, ale był na tyle uroczy, że w ogóle mi nie przeszkadzał. 

Wciąż czekam z podcięciem włosów... Chcę zapuścić je jak najdłuższe i nie chcę przesadzić z nożyczkami. Aktualnie kończę opakowanie wit. B12 i zaczynam dwumiesięczną kurację z CALCIUM PANTOTHENICUM. Ostatnio mam ogromną motywację do zapuszczenia włosów. Mam nadzieję, że w jakiś sposób mi się to uda i będę mogła pochwalić się efektami na blogu! :) 

Kosmetyki, których używałam w lipcu: 

Odżywki do mycia na długości: BasicLab Capillus do włosów kręconych, Kallos Color;

Szampony oczyszczające: Vis Plantis Basil Element;

Szampony łagodne: BasicLab Capillus do włosów kręconych;

Maski i odżywki: Biovax Keratyna i Jedwab, Planeta Organica Marokańska, Garnier Fructis Hair Food Papaya, Garnier Botanic Theraphy Miód i Propolis;

Odżywki b/s: Ziaja Odżywka Intensywna Regeneracja (żółta), Garnier Fructis Hydra Aloe-Air Dry Cream;

Stylizatory: Renee Blanche Bheyse Curly Time, Inebrya Roll Up, Inebrya Duo Style, Kemon Hair Manya Hi Density, Tigi Curlesque;

Olejki zabezpieczające: Balea Oil Repair, Alterra pestki moreli;

Peelingi: Vis Plantis Basil Element, Pharmaceris H-STIMUPELL;

Witaminy i suplementy: Swanson wit. B12, Calcium Pantothenicum;
Mimo ostatnich upałów, loki nie ucierpiały. Ba, są w DOBRYM stanie i naprawdę rzadko towarzyszy im PUCH! Udało mi się go ograniczyć o jakieś 60%! A wszystko za sprawą czterech magicznych trików, o których możecie przeczytać w poście: Puszenie się kręconych włosów - skąd się bierze i jak je ograniczyć? 

Jak sprawują się Wasze kręciołki na wakacjach? :) Macie sprawdzone sposoby, żeby je okiełznać? Koniecznie dajcie znać! 

Buziaki! 

BOOTS ESSENTIALS, CURL CREME

Hej, hej!

Pisanie recenzji sprawia mi dużą przyjemność, bo wiem że chętnie czytacie o kosmetykach, które mogą sprawdzić się u Was. Dlatego... dzisiaj kilka słów o STYLIZATORZE! 

Większość z Was kojarzy produkt ze zdjęcia. Popularny, brytyjski stylizator do kręconych włosów. Jak sprawdził się u mnie? Co o nim sądzę? Wszystkiego dowiecie się już za chwilę! 
Pierwsze opakowanie Boots Curl Creme nabyłam od jednej z Was, długo szukałam okazji aby go dostać i w końcu się udało! Kremu Boots używam co jakiś czas od października 2017r. lecz dopiero teraz zdecydowałam się o nim napisać. 

Skład: 
AQUACETYL ALCOHOLSTEARYL ALCOHOLCETRIMONIUM CHLORIDE (tutaj emulgator i antystatyk)PVP/VA COPOLYMER (polimer)PHENOXYETHANOL (konserwant)POLYQUATERNIUM-10 (polimer/antystatyk)PARFUMBENZOPHENONE-3 (filtr UV)CITRIC ACID (regulator pH)SODIUM HYDROXIDE (regulator pH)LINALOOLBUTYLPHENYL METHYLPROPIONALHYDROXYCITRONELLALSODIUM ACETATE (konserwant)SODIUM CHLORIDE (substancja konsystencjotwórcza)CITRONELLOLISOPROPYL ALCOHOL (regulator lepkości)CI 14700 (barwnik);

Krem stylizujący zawiera: 2 emolienty, filtr UV, 2 antystatyki i polimery, kompozycję zapachową oraz kilka konserwantów. Co ciekawe, w moim przypadku, często puszy włosy mimo, że nie zawiera humektantów.

Boots Curl Creme zamknięty jest w słoiczku o pojemności 250ml. Kosz to 2 funty, czyli ok. 10 PLN. Tyle zapłacicie jeżeli kupicie go w UK. Na allegro można dostać go za 30 PLN.

Krem ma piękny, różowy kolor! Spodobał mi się od razu. Zapach ciężko mi określić. Jest dość intensywny, przypomina mi zapach mydeł w kostce. Po wysuszeniu czuję go na włosach. Konsystencja kremowa, gęęęęsta, jakby nieco spulchniona. Po wgnieceniu kremu we włosy wytwarza się charakterystyczne "mleczko".

Co do ilości, ciężko wyczuć ile kremu można jeszcze nałożyć. Na moich włosach czułam, jakby pojedyncze pasma napuchły mi pod jego wpływem. Nie wiem, czy będzie wiedzieli o co mi chodzi... Tak jakby pasma napęczniały dość porządnie Bootsem. :) Tak czy inaczej należy uważać, ponieważ łatwo loczki obciążyć.

W moim przypadku, gdzie włosów nie mam za wiele, często pojawiał się przyklap. Skręt piękny, zwłaszcza na końcach, ale objętość pozostawiała wiele do życzenia.

Stylizatora użyłam chyba podczas każdej pogody! Słońce, upał, wilgoć, deszcz... Zauważyłam pewną zależność. Włosy od nasady się rozprostowywały. Kosmyki przy twarzy były nietknięte. Pięknie skręcone i równe, ale gdy tylko zerkałam na włosy z tyłu nie było już tak kolorowo. Tak, jakby krem dodatkowo obciążał moje loki.

Z ilością kombinowałam na wszelkie sposoby i za każdym razem tak samo. Być może jest dla mnie po prostu za tłusty. To wielce prawdopodobne, ponieważ pozostawia na włosach klejącą się taflę. Przy poprawianiu włosów zaraz czułam, że mam klejącą się rękę...

Tak czy inaczej bardzo go lubię! Podbija skręt, sprawia że loki są mięsiste i takie wyraźne. Dobrze sprawdza się przy reanimacji kręconych włosów. Nie odrzucam go! Może przyjdzie czas, że zadziała perfekcyjnie! Na razie ma u mnie mocną 4! :)

Na poniższych zdjęciach możecie zobaczyć efekty po Boots Curls Creme. Od góry: październik 2017r. oraz czerwiec 2018r.
 

Jestem bardzo ciekawa, jak powyższy krem sprawdza się u Was! Wiem, że wiele moich czytelniczek go używa. To jak? Jesteście zadowolone, czy mogłoby być lepiej?

Buziaki! 

PUSZENIE SIĘ KRĘCONYCH WŁOSÓW - SKĄD SIĘ BIERZE I JAK JE OGRANICZYĆ?

Cześć Kochani!

Przyszła pora na posty z serii "pielęgnacja"! Dzisiaj kilka słów o najczęstszym problemie kręconowłosych - o puszeniu się włosów. Przyjemnej lektury! :)

W przypadku kręconych włosów o PUCH nietrudno. Podczas deszczowych dni będzie nam towarzyszył ze względu na dużą wilgotność powietrza. Podczas upałów - przez jego suchość. Nie dogodzisz! Dlaczego właściwie tak się dzieje?

Podczas deszczu (dużej wilgotności) włosy chłoną wodę z powietrza, za czym idzie PUCH. Podobnie jest w przypadku upalnych dni, z tym że wtedy włosy tę wodę oddają, co też owocuje PUCHEM. Jak więc temu zapobiec? Podzielę się z Wami swoimi patentami, które pomagają mi ograniczyć puch. W 100% nie da się go zniwelować, ale ograniczyć zawsze można! :)

1. EMOLIENTY.

Emolienty, emolienty i jeszcze raz emolienty! Podobnie jak podczas pielęgnacji loków zimą i latem. Emolienty, czyli natłuszczenie, to coś co kręcone włosy wręcz kochają! Najlepszą opcją doemolientowania włosów będzie REGULARNE OLEJOWANIE, ALE! Dobrze dobranym olejem. Spis olejów znajdziecie w postach: Olejowanie włosów - podstawowe informacje + spis olejów dla włosów wysokoporowatych. ORAZ Spis olejów dla włosów nisko- i średniooporowatych. 

Loki dobrze doemolientowane są odżywione i dociążone. Pamiętajcie o tym. :) Warto mieć w swojej kosmetycznej kolekcji przynajmniej jedną, mocno emolientową maskę.

W ten punkt wchodzi również zabezpieczanie końcówek włosów olejkiem. Najlepiej z silikonami. :)

2. ZACHOWANA RÓWNOWAGA PEH.

Pewnie pomyślicie, że się powtarzam, ale! Jeżeli nie zachowacie równowagi PEH, liczcie się z tym, że na Waszych głowach pojawi się puch, ewentualnie totalny oklap... ale to o puchu dzisiaj. Jeżeli Wasza włosowa dieta będzie bogata w humektanty (nawilżacze), PUCH gwarantowany. Nawilżacze ograniczamy do MINIMUM! A jeżeli już musicie ich użyć, to ZAWSZE w towarzystwie emolientów. Maski i stylizatory, w których przeważają emolienty z pewnością ułatwią Wam całą robotę.

Wszystko na temat RÓWNOWAGI PEH znajdziecie w poście: Równowaga PEH, czyli klucz do pięknych włosów. 

3. SILIKONY I WARSTWY FILMOTWÓRCZE

Pisałam o tym w poście: Pielęgnacja kręconych włosów latem. Silikony i warstwy filmotwórcze tworzą na naszych włosach warstwę ochronną, która w pewien sposób MOŻE zapobiec odparowywaniu wody z włosa. Dzięki temu PUCH pojawi się po znacznie dłuższym czasie lub będzie po prostu mniejszy.

4. PRAWIDŁOWA STYLIZACJA

O stylizacji już pisałam, możecie przeczytać w poście: W skład ODPOWIEDNIEJ STYLIZACJI wchodzą: definiujący stylizator + stylizacja na mokro + suszenie włosów letnim nawiewem (jeżeli używacie suszarki) + mój patent, czyli DOKŁADANIE STYLIZATORA i ugniatanie w koszulkę. Już wyjaśniam.

Jeżeli mowa o stylizatorze, sami musicie dojść, który jest u Was MEGA. Stylizacja na mokro polega na tym, aby przed nałożeniem stylizatora nie odciskać zbyt mocno loczków. Powinny być mokre, ALE nie na tyle, żeby woda z nich kapała ciurkiem. O letnim bądź nawet ZIMNYM nawiewie nie muszę mówić. Jeżeli suszycie włosy mechanicznie, pamiętajcie aby nie robić tego ciepłym powietrzem!

A na czym polega mój patent? Gdy nałożę i wgniotę stylizator we włosy, biorę koszulkę i odgniatam w nią nadmiar produktu. Po tym idę podsuszyć delikatnie włosy (oczywiście dyfuzorem), a następnie spryskuję loki wodą z atomizera (ważne, żeby zrobić to równomiernie), po czym wgniatam jeszcze odrobinkę stylizatora. Idę suszyć dalej i GOTOWE! Raz, że loki są mocniej zbite i bardziej zdefiniowane, a dwa - utrwalone na dłużej i mniej narażone na spuszenie w ciągu dnia. :)

Wiem, że kilka z Was pomyśli, że zwariowałam, ale u mnie to naprawdę działa! :) Polecam spróbować, może i Wam się uda.

Więcej o prawidłowej stylizacji i metodach stylizowania kręconych włosów znajdziecie w postach: Stylizacja KRĘCONYCH WŁOSÓW - najważniejsze elementy, czyl 8 kroków do pierfekcyjnych loków.  ORAZ Metody stylizacji kręconych włosów. 


To co Wam dzisiaj przedstawiłam, to moje obserwacje. W moim przypadku najbardziej pomogły czynności zawarte w punkcie 4. Jednak dobra stylizacja to dobra stylizacja! Może nie zniwelowałam puszenia się włosów w 100%, ale z pewnością SPORO je ograniczyłam. Ostatni PRAWDZIWY puch miałam 3 miesiące temu, gdy użyłam GLUTKA jako stylizatora, a po wysuszeniu włosów wybrałam się nad wodospad. Jak widać można!

A jakie są Wasze metody na ograniczenie puchu? Chętnie się dowiem! 

Buziaki! :) 

PIERWSZE URODZINY ✿ CURLYCLAUDIE ✿! KRÓTKIE PODSUMOWANIE + WYNIKI KONKURSU

Cześć Kochani!

Kilka dni temu nastąpił TEN dzień... Blog CURLYCLAUDIE dzisiaj obchodzi swoje PIERWSZE urodziny! Niestety nie mogłam dodać tego posta na czas, ponieważ w planach miałam wyjazd do pracy za granicę. Wyjechać wyjechałam, ale w między czasie plany się pokrzyżowały i... wróciłam. Pakowanie, rozpakowanie, jazda, powrót... Mega męczące i czasochłonne, ale już jestem! Póki co nigdzie się już nie wybieram. :)


Jak wczoraj pamiętam moment zakładania bloga... z początku towarzyszyło mi negatywne myślenie i zero wiary w siebie. Nie sądziłam, że mój pomysł wypali. Jak się okazało niepotrzebnie! Założenie strony o kręconych włosach i problemach z nimi związanych było strzałem w dziesiątkę! Blog znalazł swoich odbiorców, a to jest najważniejsze. :)

W związku z pierwszymi urodzinami bloga, postanowiłam że w pewien sposób go "odświeżę". Zafundowałam mu nowy wygląd! Nowy szablon, który spodobał mi się od pierwszego spojrzenia. Delikatny, przejrzysty - taki w moim stylu. Mam nadzieję, że Wam również się podoba! Autorką jest Karolina www.karografia.pl. Gorąco polecam, jeżeli chcecie mieć oryginalny szablon. :)

Oto 10 postów, które czytaliście najchętniej:

1. Typy kręconych włosów.
2. Wizyta u ginekologa - mały przełom w wypadaniu włosów.
3. Olejowanie włosów - podstawowe informacje.
4. Równowaga PEH, czyli klucz do pięknych włosów.
5. Wypadające włosy - konsultacja z internistą.
6. Prawidłowe mycie kręconych włosów - METODA OMO.
7. Wypadające włosy co robić? 
8. Mój problem z wypadaniem włosów.
9. Moje pierwsze badanie trichoskopowe.
10. Pielęgnacja kręconych włosów podczas zimy. 

Jak widzicie jest różnorodność :) Nie skupiacie się tylko na kręconych włosach, ale także na problemach z nimi związanych. Bardzo mnie to cieszy i motywuje do dalszej pracy. Doceniam Wasze zaangażowanie i ogromnie się cieszę, że mogę być tutaj dla Was! Mam nadzieję, że kolejne lata przyniosą jeszcze więcej radości, Waszego zaangażowania i miłości oraz jak najwięcej kręconych duszyczek, które zdecydują się przejść na jaśniejszą stronę mocy! :)

Cieszę się, że byliście, i jesteście dalej, wsparciem dla mnie! Ogromnie dziękuję za wszystkie wiadomości podnoszące na duch i uświadamiające mi, że to co robię ma jednak sens. Poniżej kilka z nich:
 
Teraz część bardziej przyjemna. WYNIKI KONKURSU! Osób zgłaszających się było znacznie mniej, niż w przypadku konkursu "polub i udostępnij". Nie ukrywam, że jest to dość przykre, ponieważ widać jak większość ludzi "idzie na łatwiznę". W momencie, gdy trzeba postarać się bardziej - chętnych jest mniej. Ale! Mniejsza. :) Zwyciężczynią konkursu jest TRISS MERIGOLD, której komentarz możecie przeczytać pod poniżej! Wybrałam tę odpowiedź, ponieważ od pierwszych słów w pewien sposób złapała mnie za serce. :)

"Kręcone włosy mam od zawsze Nie wiem jak długo zajęło mi zaakceptowanie tego faktu, ale udało mi się pogodzić z tym i dojść z nimi do porozumienia. Jako fizjoterapeuta mam kontakt z wieloma osobami w różnym wieku i stanie zdrowia. Ale jedna pacjentka jest mi szczególnie bliska. Doris (mieszkam w Niemczech, więc imię niech Cię nie dziwi) jest po kilku chemiach... Wcześniej straciła wszystkie proste druty o teraz, uwaga... Ma piękne loczki, które pielęgnuje...według moich wskazówek :) jestem dumna, że pomimo w zasadzie jeszcze szczatkowej wiedzy na tematy składów kosmetyków i też nie do Końca opanowanego języka (:p) jestem dla kogoś inspiracją. Robię to dla niej, a w zasadzie to dla nas obu, bo wszystko co testuję na bieżąco trafia do Frau Doris. Ona zauważyła i docenila potencjał moich włosów, motywowala mnie kiedy traciłam chęci i kiedy włosy doprowadzaly mnie do szału.
Niestety Doris zmaga się teraz z nawrotem tego dziadostwa :( niestety być może nie obejdzie się bez utraty jej pięknych włosów, na które od wielu miesięcy tak pracowałysmy (pomiędzy rehabilitacja oczywiscie :))
Obiecałam sobie że jak będzie jakiś konkurs dla włosomaniaczek, zwłaszcza kręconych, to wezmę w nim udział, bo przeciez muszę z moją pacjentka testować kosmetyki :) wierzę że uda jej się walka, jest silna kobieta i przegoni raka w sina dal i wrócimy znów razem do szaleństwa włosowego :( trzymaj kciuki :)"

Ogromne gratulacje! Życzę powodzenia i wytrwałości dla Ciebie i pacjentek. :) Napisz do mnie w wiadomości prywatnej! Mam nadzieję, że kosmetyki się sprawdzą i pomogą w pielęgnacji. <3 Jeszcze raz BRAWO!

Jeszcze raz dziękuję wszystkim, którzy tu są! Mam nadzieję, że będziecie ze mną przez kolejny rok i razem pomożemy zagubionym loczkom!

Buziaki!